środa, 22 października 2014

Rozdział 5

 dedykacja dla wszystkich , którzy czytają to opowiadanie

Tangled - I See The Light (polish version)/ Zaplątani - Po raz pierwszy widzę blask

Od tego snu minął tydzień , a ja nadal nie wiem co oznaczał ten sen , a co gorsza boję się , że się spełni . I ten zasrany Kot przyjedzie i nie wiem jak to się skończy . Rozmawiałam ostatnio z Krzyśkiem i doszłam do wniosku , że jest z nim coś nie tak , jakiś taki dziwnie smutny był jak nie mój brat . Ale jak nie chce mówić to nie będę na siłę z niego wyciągać . W tym tygodniu mam wolne i mogę się rozlweniwiać , aż mi się ode chce ; czyli nigdy , bo ja straszny leniuch jest , bardzo , bardzo , bardzo , bardzo straszny .  Zjem sobie coś , tylko co ? Płatki , nie chce mi się obiadu robić . Wyjęłam miskę , nasypałam płatki , nalałam mleka i poszłam do salonu . Jadłam sobie w spokoju , gdy zaczęła rozbmiewać po raz pierwszy raz, widzę blask..., wcale  nie jestem dziecinna , mam ten dzwonek ustawiony TYLKO na Pita . Czemu ?  Nie wiem , ale jak oglądaliśmy "Zaplątanych" (Piotrek bardzo nalegał , bo on jeszcze tego nie oglądał) i leciała ta piosenka i mi się od tam tej pory kojarzy z Pitem .
-Hej Piciorałku , coś się stało ?
-A czy coś się musiało stać ?
-Raczej tak , bo z tego co wiem to wy trening powinniście mieć .
-No , bo jakoś to dziwne , że Andrzej nam się spóźnia już pół godziny i  mamy...ała... znaczy się mam prośbę , czy byś nie zadzwoniła do naszego trenera , co z nim jest ?
-Dobra zadzwonię i powiedz Drzyzde , że jak jeszcze raz cię uderzy to powiem Ance i to ona go tym razem uderzy . 
-Fabian ! Ola ci karze przekazać... Piotrek debilu ja to słyszałem , bo masz na głośno mówiący-myślałam , że już się wyleczył z tego , że jak rozmawia z kimś to ma wyłączony głośnik , ale chłopaki jednak nie dali mu tej możliwości najwyraźniej .
-Dobra chłopaki to pa , bo ja będę dzwonić . - gdzie ja mam ten numer ? O , jest . No to dzwonimy .
Dzień Dobry , dzwonię do pana , bo chłopaki nie wiedzą czemu pana na treningu nie ma....aha...mhmm...ŻE CO?!...ale na pewno....jest pan pewny...no dobrze , ale na prawdę , ja...nie wierzę...to do widzenia.
Trzeba się przebrać tylko w co ?  Zaraz coś wymyślimy . Ubrana zadzwoniłam do Piotrka , że za jakieś 15 minu będzie zastępstwo .

*Podpromie*
-Ej , Piotrek kiedy ma być to zastępstwo ?
-Fabian zastępstwo miało być 5 minut temu .
-Ej chłopaki ktoś idzie .
-A nie to tylko Olka .
-Olka ?
-Tak  Penchev , pewnie tak sobie przyjechała .
-A może to ona jest zastępstwem .
-Ta pewnie Olka jako trener już sobie to wyobrażam .
-Penchev , ty jak coś palniesz to , aż szkoda słów.
-A ja  wam mówię , ze to ona jest za trenera .
-Mhmm... już to widzę .
-Panowie do mnie !!!
-To jedziemy do domu ?

*OLA*
-To jedziemy do domu ?
-Drzyzga nie jedziecie do domku .
-Jak to ? Przecież nie ma trenera .
-Trenera Kowala nie ma , ale wysłał zastępstwo .
-No , ale jeszcze nie dojechało .
-Drzyzga jesteś jeszcze większym debilem niż myślałam . Ja jestem na zastępstwie .
-Dobra Penchev wygrałeś , miałeś rację .
-Serio Nikołaj uważałeś , że jestem na zastępstwie ?
-Tak , a to coś złego ?
-Nie , wręcz przeciwnie . Jesteś moim zastępcom . Jak nie będą ćwiczyć , możesz ździelić Fabianowi w łep .
-Dlaczego mi ?
-Bo za dużo gadasz . I Anka wie o tym , że bijesz mi Piotrka i smaruj dupę smalcem . Taka dobra rada dla ciebie  Fabianku .
-Nie ma za co . - powiedział oburzony Drzyzga . Uwielbiam go denerwować .
-A teraz się dobieracie w 2 drużyny .
-Jaja sobie robisz ?
-Nie Ignaczak nie robię sobie jaj . Zachowujecie się jak dzieciaki w podstawówce , to was będę tak traktować . Ktoś chce wybierać ? Jakiś odważny ? No Piotruś , proszę . Ktoś jeszcze ? Paul z czego rżysz jak koń bez zębów ? Wybierasz .
-Czemu ja ?
-Bo nie masz jaj . - wszyscy wybuchli śmiechem , oprócz Paula , oczywiście .
-Co?! Olcia skąd ty to wiesz ? Patrzałaś ?
-Nie , nie patrzałam , ale mam swoich szpiegów , a dokładniej żona jego mi powiedziała . Przykro mi Lotman z tego powodu .
-Oj , zgniesz , zgniesz Pitek .
-Coś ty powiedział ?!
-Pitek , a co w tym złego ?
-200 kółek . A i Drzyzga ty też .
-Czemu ja ?!
-Bo od kogoś musiał to usłyszeć , a oboje dobrze wiemy od kogo . Dawaj , dawaj nie chce tu spędzić całego dnia . - dobra skruciłam im dystans do 20 kółek . Chłopcy po rozgrzewce podzielili się na dwie drużyny : Piotrek , Niko , Igła , Buszu , Fabian , Konar , Holmes i Paul , Jochen , Lukas , Perła , Dryja , Ivović , Żurek . Wygrała drużyna Pita 3:2 , niby fajnie , ale potem Drzyzga cały czas mi się do ucha darł , że jest taki zajebsty , przystojny i zawsze taki będzie , to ja się zapytałam czy mu staje jak na rowerze jedzie . I się na szczęście zamnął .

                       
-Dziewczyny co ja mam ubrać ?
-Nie wiem , co kolwiek byś nie ubrała nawet worek na śmieci to Pitowi i tak się spodoba .
-To wiem . Ale ja mówię poważnie .
-Nie wiem , ja idę biegać , Ania idziesz ze mną ?
-Łoki toki . Pa .
-Pa . - i co ja mam ubrać , ja naprwdę nie wiem . Zaraz coś wymyślimy . Po 20 minutach ubrana czekałam na Piotrka kazał mi się ładnie ubrać . Nie mam zielonego pojęcia po co .
No , ale z Piotrkiem się nie wolno się sprzeczać , bo potem cały czas marudzi . Ale i tak go kocham . O ktoś puka . To pewnie Piciorał . Chyba nigdy się nie nauczy , że może wejść bez pukania . Oj Piciorał , Picorał . Otwieram drzwi , a tam...
-Penchev co ty tutaj robisz ?
-Cichy kazał po ciebie przyjechać .
-No dobra . Ale jak mnie porwiesz to Cichy cię zabije .
-To wiemy wszyscy . A teraz zasłonię ci oczy .
-Chwila , ja nie wiem co ty wyczyniasz .
-Polecenie od Piotrka .
-Dobra niech ci będzie . Tylko deliktnie .
-Jakbym słyszał...
-Penchev nie obchodzi mnie to .
-Dobra , dobra . -zawiązał mi oczy . A widok który zobaczyłam odebrał mi dech w piersi , a mianowicie zobaczyłam altankę , w około pełno lampinów i dróżkę ze świec , oj ten Piotrek jak coś wymiśli to na prawdę nie wiadomo co powiedzieć . Fabian nagle zniknął , a przede mną wyrusł z nikąd Piotrek .
-Kiedy ty to wymyśliłeś ? - powiedziałam zarzucając ręce na jego szyję .
-Wczoraj .
-Jak wczoraj , jak wczoraj oglądaliśmy film , a wcześniej miałeś trening .
-A kto powiedział , że ja to urządzałem , ja powiedziałem tylko , że wymyślełem .
-Dziewczyny ?
-I Fabian i Niko .
-Ty paskudo moja i oni też to moje paskudy . A dlaczego Bułgara  wysłałeś ?
-Bo dziewczyny szły na zakupy , a Fabian to coś chory chyba jest , bo jakiś taki inny jest .
-To co jest zaplanowane w twojej główce ?
-A to niespodzianka .
-Piotrek ?
-Tak ?
-Dziękuję , że jesteś tu , ze mną , a mógłbyś być teraz gdzieś z Olą .
-Z tobą jest mój świat , a nie jestem z Olą . Chwila ja jestem z Olą , z tobą i tu , bo ty tu jesteś .
-Kocham cię najmocniej na świecie , głupku ! - powiedzieliśmy jednocześnie i zaczęliśmy się smiać .

*3 godziny później*
-Piotrek ?
-Tak?
-Gnieciesz mi cycki .
-Oj , przepraszam mogą ci się jeszcze do czegoś przydać*. - wstał i podał mi rękę .
-Ojej , ile ja zjadłam , nie mogę się ruszyć . - wstałam ociągale
-Nie trzeba było tyle jeść , zjadłaś za nas dwoje.
-Drzyzga i tak więcej je .
-Ale ty to nie Drzyzga .
-A jaką masz pewność ?
-No właśnie nie mam .
-Buhhhaha !!
-Co to było ?
-Nie wiem . - tym razem to oboje się zaśmialiśmy . i wsiedliśmy do samochodu
i wróciliśmy do swoich mieszkań .
Ledwo weszłam do mieszkania , a już prawie by mnie ktoś zabił , a dokładniej...Fabian.
-Cześć Fabian . - w odpowiedzi usłyszałam tylko trzaśniecie drzwiami .
-Dziewczyny co mu się stało ? - zapytałam wchodząc do salonu .
-Ania mu powiedziała , że ma innego i go nigdy nie kochała i była z nim , bo jest sławny i założyła się , że się z nim prześpi . I się wyprowadza . - powiedziała wkurzona Natalia .
-Coś ty zrobiła ?!
-A ty nie udawaj takiej cnotki ,jesteś zwykłą dziwką i Nowakowski i tak z tobą nie będzie .
-Wypierdalaj stąd i odpierdol się od nich !!! - krzyknął Fabian . Chwila . Fabian ? Co on tutaj robi ? Przecież przed chwilą trzasnął drzwiami .
-To nie twoje mieszkanie Drzyzga . Więc stąd wypierdalaj głupi chuju .
-Nie , bo on przyszedł do mnie i do Gosi , a tobie twoja szeroka pizda do tego . - z rozgrywającym wybuchliśmy śmiechem , a Natalia tylko się uśmiechnęła . Po pół godzinie się wyniosła i nie omieszkała nam grozić , że jeszcze ją popamiętam i trzasnęła drzwiami na pożegnanie .
-Ale akcja co nie Natka ?
-Nie spodziewałem się tego po niej .
-A ja wiedziałam od samego początku jak ją poznałam , że jest z nią coś nie tak .
-To czemu nic nie mówiłaś ?
-Nie chciałam wyjść na idiotkę .
-Szczerze mówiąc zawsze bardziej lubiłam ciebie niż ją .
-Dziękuję .
-Dobra ja lecę do siebie się przebrać , bo jakoś się dziwnie w tym czuję .
-Ale wiec , że ślicznie tak wyglądasz .
-A dziękuję Natalko .
-Pamiętasz co ci mówiłam o 'Natalko' .
-Zapomniałam , przepraszam . A teraz lecę do siebie . - podreptałam do siebie , otworzyłam szafę , wybrałam ciuchy i się przebrałam .
-Ale fajne skarpetały .
-A dziękuję dostałam od brata . Oglądamy coś ?
-Pewnie , a co ?
-Ja proponuję "Egzorcysta 2"
-W sumie czemu nie ? Ale wtedy Fabian spisz u nas .
-Ok.

*W tym samym czasie*
-Ola co ty tutaj robisz ?
-Mogę wejść ?
-Jak musisz ? To wchodź .
-Dziękuję , przyszłam ci powiedzieć , że jestem w ciąży , proszę tu masz moje USG .
-ŻE CO ?!

                                        *********************************
* cytat z pewnego opowiadania  , jednego z pierwszych , które przeczytałam .
Rozdział jest dość długi , szczerze mówiąc sądziłam , że będzie krótszy . 
Nawet mi się podoba , ten rozdział .  
Mam sporą motywację tylko czasu brak :)

Zapraszam , także na moje drugie opowiadanie o Baartku Kurku http://spelnionesny.blogspot.com
 Życzę miłego czytania . :D

środa, 24 września 2014

Rozdział 4

                                              https://www.youtube.com/watch?v=cMP34caCT2U
 
-Wiem o wszystkim...
-Nie rozumiem . - udałam , że nie wiem o co chodzi .
-Widziałem jak się z nim całujesz .
-A ty z Olą !
-ŻE CO!? JA Z OLĄ ?!
-Tak Natalia mi powiedziała , że was widziała .
-Kiedy nas niby widziała ?
-Ze cztery godziny temu .
-To gdzieś ty był do tej pory co ?
-Jak nie dawno wróciłem od Igły !
-To skąd wiesz , że ja niby całowałam się z Kotem ?
-Natala mi powiedziała .
-Jakim cudem ci mogła powiedzieć jak przecież mowisz , że ciebie nie było i jej też nie było .
-Powiedziała mi to przed chwilą .
-Jak ci mogła to powiedzieć , jak pojechała z Fabianem do kina .
-Z Fabianem ?! Jak Drzyzga chory jest .
-Jak jest  chory ?! To ja już nic nie rozumiem .
-A ja już wszystko .
-Co rozumiesz ?
-Wiem wszystko .
Ale co wiesz ?!
-To , że wmyśliłaś , że Natalia już dawno pojechała i ci niby powiedziała , że ja i Ola się całowaliśmy przed blokiem .
-Jak ja nie powiedziałam , że przed blokiem !
-Nie mówiłaś ?!
-Nie , nie mówiłam i się sam wkopałeś Piotrek .
-I co z tego ?
-To z tego , że z tobą zrywam skoro ty nadal ją kochasz to , to wszystko nie ma sensu .- wypowiadając te słowa czułam , że łzy napływają mi do oczu .
-Naprawdę tak uważasz ?
-Skoro ty ją nadal ją kochasz .
-Ale ja jej nie kocham . Chyba .
-Sam sobie odpowiedziałeś . Jak się sprecyzujesz czy ją kochasz czy nie to bardzo możliwe , że będziemy razem , ale jak na razie to uważam , że tak będzie lepiej .
-Jak w twojej ulubionej piosence ?
-Piosence ?
No bo tam jest "Kiedyś odnajdziemy siebie (...) uwiesz mi tak będzie lepiej .
-Może - zrobiłam minę "a la Piotrek"
-Nie rób mojej miny . - uśmiechnęliśmy się oboje .
-Ale to też moja mina i dziękuję , że pamietasz moją ulubioną piosenkę .
-Nie ma za co , ale naprawdę uważasz , że nie możemy być razem ?
-Ale ty sam nie wiesz czy ją kochasz czy nie .
-No , ale ty zawsze będziesz na pierwszym miejscu , mimo wszystko .
-Wiesz doskonale o tym , że ja cię kocham i to bardzo i nie znajdę sobie drugiego ,do póki nie będziesz pewien czy ją kochasz , czy nie .
-Kochanie z kim ty am rozmawiasz ?  - zabiję tego jebanego Kota !!!
-Kot pedale jebany nie mów do mnie kochanie , bo nie jesteśmy razem i nigdy , ale to nigdy nie będziemy razem ty pedale jebany !!!! - wrrr.... nie nawidzę go !!
-Oj nie drocz się ze mną Kotek .
-Zamnij wreszcie tą swoją nie mytą pizdę w końcu , bo nie ręczę za siebie !!!
-Może dokończymy później tą rozmowę , bo nie chcę widzieć zbrodni .
-No dobra to pa Piotrek .
-Pa , zobaczymy się później . - i wyszedł myślałam , że zabiję Kota , miałam ochotę go rozszarpać .
-Nie wiesz , że jak ktoś rozmawia to się nie wtrąca ??
-Wiem , ale ty jesteś moja i nie chcę , żeby jakiś inny był z tobą rozumiesz ?
-Jesteś nienormalny .
-Maciek co  to ma znaczyć ?
-Taka jest prawda ona nie znajdzie sobie innego ja i Natalia już się o to postaramy .
-Ty i kto ?!
-Natalia twoja współlokatorka to moja wspólniczka ka chcę być z tobą , a ona z Piotrkiem , to sobie współpracujemy i jak na razie to idziemy w dobrym kierunku i tylko piśnij o mu o tym słówko to możesz być pewna , że jego kariera siatkarska kariera runie jak domek z kart .
-MACIEJ WYNOŚ SIĘ STĄD I NIE ZBLIŻAJ SIĘ ANI DO OLI ANI DO PIOTRKA !!!! WYNOŚ SIĘ I TO JUŻ !!!!
-Pierwszy raz mamo widzę , żebyś tak wybuchła .
-WYNOŚ SIĘ STĄD PEDALE !!! -myślałam , że mi oczy wyjdą jak usłyszałam słowa mojej mamy , a dokładniej ostatnie słowo . Nie wierzę , moja mama prawie nie krzyczy , ani tym bardziej nie uważa takich słów . Ale najważniejsze , że wyszedł . A ja czułam , że po moich policzkach płynął łzy , ale najważniejsze , że jest obok mnie mama .
-Nie płacz kochanie , nie warto , pomogę ci , a Piotrek i tak się dowie jak nie ode mnie to od ciebie .
-Ale mamo słyszałaś co on powiedział .
-Kochana ty moja głupiutka córeczka on nic ci nie zrobi . Nie pozwolę na to .
-Ale tu chodzi o Piotrka .
-Wiem o tym doskonale , że on nic mu nie zrobi i to , że będziecie razem .
-Dziękuję mamusiu . - przytuliłam się do niej jak mała dziewczynka , oczywiście , że nadal płakałam.
-Dobra kochanie teraz idziemy do niego i mówimy mu o wszystkim co tu się dowiedziałyśmy .
-Dobra tylko...
-Żadne tylko , idziemy teraz .
-No dobra to chodź , mieszka na przeciwko . - no i wyszłyśmy , zapukałam nic , drugi raz nic , trzeci nic , czwarty nic . Pociągnęłąm za klamkę , wchodzę , a za mną moja mama .
-Piotrek jesteś tu ?
-W salonie . - miał jakiś dziwny głos.W chodzimy do salonu , a tam stoją...
-Natalka i Ola zobaczcie kto do nas zawitał . Panna Miętus i jej mamuśka .
-Kot pedale ty jebany , co ty kurwo tutaj robisz - ahhh... ta moja mama i te jej nie moralne teksty . Piotrek siedzi na kanapie trzyma się za nos  między dłoniami kapie  krew .
-Co wy mu zrobliście ?
-TO TWOJA WINA !!! - wszyscy do mnie krzyczą.
I naglę otwieram oczy . To na szczęście był sen , to był tylko sen . Ufff... Rozglądam się , chwila to nie moje mieszkanie . Gdzie ja jestem  . W drzwiach widzę Piotrka . Ufff... to chyba jego mieszkanie.
-Wszystko w porządku ? - podchodzi i siada jego mieszkanie .
-Tak już jest wszystko dobrze .
-Wiesz , że krzyczałaś ?
-Nie raz tak mam , mój brat młodszy chciał raz mnie przez to obudzić , ale moja mama mu nie dała .
-To jak wszystko dobrze , to dobrze , przepraszam cię na chwilę , ale Fabian jest .
-Piotrek .
-Tak?
-Przytul mnie .
-Już . - kocham gdy mnie prztula .
-Dziękuję , że jesteś .





poniedziałek, 15 września 2014

Rozdział 3

                                                                   Bridgit Mendler - Hurricane

-Ciekawe co Piotrek widział ?
-Olka , a my będziemy tak stać czy wejdziemy do środka , bo pogoda dzisiaj nie rozpieszcza ?
-A no tak chodźcie .

2 godziny później...

-Olka nie zgadniesz kogo widziałam całujących się przed blokiem i mam nadzieję , że zrobiłaś coś do żarcia , bo kurwa głodna jestem jak nigdy .- Natalia nie wiedziała , że mam gości   , zawsze tak wchodzi , drze się od progu nie wiedząc kto jest w środku . Cała Natalia .- Oo! Gości masz , przepraszam nie wiedziałam . Takie przyzwyczajenie .
-Hej śliczna , mi to nie przeszkadza .
-Zamknij pysk Kot , bo po pierwsze za wysokie progi na te twoje kopyta  , a po drugie mam chłopaka , a po trzecie nie lubię cię .
-A kto jest tym szczęściarzem ?
-Na pewno nie ty ! To ja idę do siebie nie będę wam przeszkadzać .
- Nie wygłupiaj się zostań .
-Ale ja i tak się z moim chłopakiem umówiłam , więc i tak muszę się przygotować . To ja idę wziąć prysznic . Olu ?
-Tak wybiorę ci ciuchy .
-A kocham cię . - piszcząc rzuciła mi się na szyję .
-Dobra , dobra wystarczy tej czułości idź się szoruj .
-Lecę już . - i poszła .
-Przepraszam was na chwilę , ale muszę jej ubrania naszykować , żeby Fabiankowi znowu oczy i szczęka wypadły i , żeby nie mógł nic powiedzieć przez godzinę .
-Idź córciu , idź . Pomóż jej .
-Dziękuję za wyrozumiałość . Mamuś - wstałam i chcąc nie chcąc poszłam do jej pokoju , oczywiście bałagan . Mogłaby tu posprzątać , Drzyzga tu przyjdzie to się przeżegna  , albo ucieknie . Przedostałam się do jej szafy .Hm... co by jej tu wziąć . Na wszelki wypadek wzięłam jej 4 zestawy tak jak ostatnio . Po godzinie wylazła z łazienki .
-No i gdzie masz te ubrania .
-Chodź mam dla ciebie cztery zestawy tak jak ostatnio .
-I nie mogłam się zdecydować na żaden .
-Dobra cicho tu masz zestaw numer 1 , to jest zestaw numer 2 , zestaw numer 3 i zestaw numer 4 .
-Hmmm... Zabiję cię kiedyś , zobaczysz .
-Dlaczego ?
-Bo ty coraz lepiej wybierasz . Wiem!! Zostaniesz moim osobistym stylistą .
-Zależy ile będzie płacić .
-Zależy jak będzie mnie ubierać .
-Dobra wybieraj .
-Cii... Ja myślę . Niech będzie...zestaw numer... zestaw numer...3 .
-To dopiero za nie mówi .
-Dlatego to wzięłam .
-Oj ty kocico .
-Ej , ej Kota to ty masz w salonie .
-Dobra idź się ubrać . Natka czekaj chwilę .
-Tak ?
-Miałaś mi coś powiedzieć
-A no tak , bo nie zgadniesz kto się całował przed blokiem ?
-No kto taki ?
-Ola i Piotrek ?
-Kto ?!
-I to on ją , widziałam osobiście . A i Anka mówiła , że będzie ok.20 , bo musiała do Paula po coś tam jechać , bo ona jedzie na mecz Kazania z kimś tam i Paul ma jej coś dla Matta'a przekazać , ale nie wiem co , bo ona sama nie wiedziała o co chodzi , bo Łośman tak jej tłumaczył , że nic nie rozumie , tak naprawdę pewnie usłyszała , że ma Andersonowi coś przekazać i się zawiesiła znając ją to na pewno tak było . - Natalka słowotoku dostała , cała Natalka .
-Dobra Natalka nie gadaj tyle , i idź się ubierać , bo nie zdarzysz . I Drzyzga  będzie musiał czekać .
-On ma imię Miętusowa , a ty tak na luzie przyjęłaś do wiadomości , że Nowakowski się całował z Aleksandrą ?
-Próbowałam udawać , że się przesłyszałam , a ty wcale tego nie powiedziałaś - poczułam jak do moich oczu napływają łzy .
-Nie płacz malutka , jak go dorwę to mu te jego długie nogi z dupy powyrywam i przyszyję drugą stroną .- przytuliła mnie , ach ta  Natalka i jej teksty .
-No dobra zgadzam się .
-Z czym ?
-Z jednym i drugim .
-Aha to fajnie i teraz ja go opierdolę i powiem  , że ty wiesz i będzie tu i ty go zajebiesz , co ty na to ?
-Zgadzam się i to bardzo .

  Godzinę później :
-Ktoś puka ,otworzę a ty mamo jak chcesz się wykąpać to idź , a ty Maciek rób co chcesz .
-No dobra .
-Hej Piotek . - powiedziałam oschle .
-Wiem o wszystkim....
                                              *****************************
   Żyję .
Jestem .
Jestem z nową energią , a to głównie dzięki dziewczynom z tt . 
Dziękuję dziewczyny . 
Rusja i Brazylia z nami w grupie , wygraliśmy z nimi już w tym sezonie i możemy zrobić to jeszcze raz i to bez większego problemu , więc W GÓRĘ SERCA POLSKA MISTRZEM JEST !!!!

piątek, 1 sierpnia 2014

Rozdział 2


                                                                                                    Katie Melua - Nine Million Bicycles 

     ... nikt nie zwrócił uwagi na otwarte okno...

   ...tymczasem piętro niżej...
- Olka posłuchaj co tam się dzieje .
- Co takiego się tam dzieje , że jest godne mojej uwagi ?
- Po pierwsze to ona wróciła  , po drugie są razem, bo któraś krzyczała o tym przed chwilą .
- Co ty pierdzielisz ?
- No tak posłuchaj .
- Ja nic nie słyszę , musiałaś się przesłyszeć .
- Ale ja mówię prawdę , jest jej samochód przed blokiem .
- Zaraz przyjdę . O kurwa , faktycznie tam jest .
- Co teraz zrobisz ?
- Jeszcze  nie wiem , ale ta mała suka mnie popamięta , niech wie , że Piotrek może być tylko ze mną albo z  nikim . Jeszcze mnie popamięta .

  Wstałaś rano w świetnym humorze , na dworze było bardzo ciepło jak na początek kwietnia . W piżamie poszłaś do kuchni , zjadłaś śniadanie . W domu nikogo nie było , zastanawiałaś się czy mogłabyś wrócić do pracy w Resovii jako psycholog . Postanowiłaś zadzwonić , tam się dowiedziałaś się , że za godzinę rozpoczynają trening i , żebyś na niego przyszła . Poszłaś do siebie , zastanawiałaś się co ubrać , lecz w końcu wybrałaś strój i pojechałaś bardzo znane ci miejsce . W recepcji była ta sama nie lubiana przez ciebie wraz z wzajemnością ruda wytapetowana lala , gdy cię zobaczyła szczeka jej leżała na podłodze , a jej oczy wyszły z oczodołów . Weszłaś na halę , nikogo nie było przynajmniej ty nie widziałaś nikogo . Weszłaś na boisko podeszłaś do wózka z piłkami odbiłaś jedną , drugą , trzecią . Usłyszałaś , że ktoś wchodzi nie wiesz sama dlaczego , ale się wystraszyłaś i pobiegłaś na trybuny .
- A kogo ja tu widzę ? - powiedział zaskoczony Paul .
- Kogo MY tu widzimy . - poprawił go Penchev .
- Moją dziewczynę widzimy . - odrzekł uradowany Piotrek .
- Kogo ?! - krzyknęli wszyscy .
- No co wy tacy zdziwieni Olcia to moja dziewczyna przecież , radujcie się człowieki .
- Piotrek jak oni mają się radowac skoro ty mnie nawet nie zapytałeś czy chce byc twoją dziewczyną , a może ja mam kogoś . Hmm... - powiedziałam nie zastanawiając się zbyt długo , ale cześc prawdy w tym była , ponieważ Pit się mnie w ogóle o to nie zapytał .
- Naprawdę masz kogoś ? - to jest naprawdę debil z tego Nowakowskiego , ale mój kochany debil .
- Tak . - powiedziałaś uśmiechając sie .
- A znam go chociaż ? - powiedział smutny .
- Stoi przede mną .
- Paul ?!
- Nie !
- Niko ?!
- Nie !
- Fabian ?! - on jest naprawdę , aż takim durniem ?
- Nie ! Ty głąbie !
- A no fakt stoję przed tobą , ale mówiłaś , że się nie pytałaem i to mnie trochę zdeznorientowało .
- Oj Piotruś , Piotruś nie wiadomo czasami czy śmiac się tego co mówisz , czy lepiej było by płakac .
- O już jesteś Olu , to dobrze . Uwaga ! Uwaga ! O to nasz nowy psycholog . Olu przedstaw się chłopcom .
- Cześc jestem Aleksandra Miętus od razu odpowiem tak od tych Miętusów może mi mówic po prostu Ola , Olka , tylko nie Olcia , bo mnie to denerwuje , zapomniałabym o najważniejszym jestem waszym nowym psychologiem .
- Cześc Olciu .
- Igła ty stary debilu nie mów tak do mnie .
- Jaka ostra ciekawe czy jak się ją dotknie to tec tego drugi raz .
- Dobra , dobra . Ale za pierwszym mi się udało .
- Udało , bo Penchev coś wtedy do mnie mówił .
- Tak jasne chciałaś ,żebym cię dotknął .
- Nowakowski chcesz dostac jak za pierwszym razem tylko teraz będzie dwa razy mocniej .
- Nie dziękuję .
- Trzymaj się na baczności , bo nigdy nie wiesz kiedy i z której strony "przypadkiem" dostaniesz .
- Dobra , dobra będę uważał .
- Ola nie strasz go , bo będzię się bał spac w nocy , bo jak go ostatnio taka Ola Miętus wystraszyła to przez tydzień bał się spac , bo myślał , że go dopnie jak będzie spał .
- Dobra , a teraz trenowac , bo was wszytskich dopadnę w nocy .
   Trening trwał około 3 godzin , chłopcy grali głównie w siatkę , próbowali mnie zmusic , abym grała z nimi , ale nie miałam dziś na to ochoty . Pierwszy raz w życiu nie chciałam grac w siatkówkę i to mnie przerażało .
Trener Kowal kazał mi zostac , żeby podpisac jakieś papiery . Podpisałam i wyszłam z hali i wsiadłam do mojej kochanej czarnej Audi A3 , po drodze do domu zrobiłam małe zakupy . W domu była tylko Natka sprzątająca w kuchni . Ugotowałaś obiad , bo Natalia talentu do tego nie ma , a Anka przyszła idealnie na obiad . Całe po południe spędziałaś u siebie w pokoju rozmawiając z Krzyśkiem przez Skeypa . Dowiedziałaś się , że Grzesiek nie ma już dziewczyny , ponieważ znalazła sobie "lepszego" amanta , nie jakiego Macieja Kota w sumie to było do przewidzenia , bo gdy on był to dostawała takiego ślinotoku , że zastanawiałam się czy nie zadzwonic po weterynarza , nie lubiłam jej , nie lubię i nigdy jej nie polubię .
 Podczas rozmowy dostałam SMS-a od Kota :
 Hej śliczna ! Ubierz się pięknie , bo wpadniemy z twoimi rodzicami na małą wizytę . Więc kochanie ubierz coś najlepiej sexi . I bym zapomniał ci wspomniec , że zostajemy na weekend u ciebie , więc szykuj swoje łóżeczko na dodatkową osobę . 
Chyba go coś boli nie będę z nim spac , pojdę do Piotrka , nigdy w życiu nie położę się obok niego . Ale przebrac się i tak muszę Przebrana czekałam na rodziców i Kota . Zastanawiało mnie czemu Krzysiek mi nie wspomniał o tym , że maja przyjechać , ale w sumie to jest Krzysiek on wiecznie czegoś zapomina , nie raz o treningach zapomina , a co dopiero o wizycie rodziców i klakiera . Ciekawe po on tu przyjeżdża ?
O już są , a właściwie on i moja mama . Dobra pójdę na dół , bo jeszcze nie trafią  Maciek mógłby się w zasadzie zgubic . Ale trzeba byc miłym , przy mamie przynajmniej i udawac miłą dla niego . Zjechałam na dół windą , rozglądam się , a ich nie widac . Dzwonię do mamy gdzie są , a ona do mnie , że za mną stoją , i faktycznie stali tam .Przytuliłam się do mamy , ta pochwaliła mój wygląd . No nie z Kotem trzeba było by się przywitac . Nim zdążyłam cokolwiek zrobic to ta menda mnie całowała , ale nie tak jak zawsze łapczywie i zmyślą o jednym , tylko delikatnie i z czułością . Albo udawał albo się coś w nim zmieniło no tak moja mama tu jest , ale w sumie całowaliśmy przy niej kilka razy i całował tak jak zawsze . Miętus ogarnij się ! Piotrek !
Oderwałam się od niego , a ten zaskoczony patrzał na mnie smutnymi oczami swoimi pięknymi oczami od zawsze uważałam , że prześliczne oczy .
- To idziemy na górę czy będziemy tu tak stac ? -odezwała się mama .
- Nie wiem ja wy , ale ja pojadę windą .
- Ja też mam taki zamiar , bo nie wiem czy chcecie iśc po schodach na piąte piętro . Mamo idziesz ?
- Tak już idę , tylko zastanawiam się czemu tamten blondyn tak na nas patrzył .
- Mamo jaki blondynek ?
- A ten taki do tego no Nowakowskiego podobny był .
- Co?!
- Do Nowakowskiego tego siatkarza , co ci się tak podobał .
- Mamo , bo to on i ja tak jakby jestem z nim .
- Ale przecież jestem z Mackiem .
- Wcale nie jestem z Kotem .
- Aha , tylko czemu ja nic nie wiem .
- Ciekawe co Piotrek widział....

                  ********************************************************
                        Przepraszam , że tak długo musieliście czekac na dwójeczkę , ale ważne , że już jest . 
           To by było na tyle . 
                                                                                                   Pozdrawiam GosiaczeK
P.S. Zapraszam na moje drugie opowiadanie z Andersonem

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Rozdział 1


                                                                                                   Perfect - "Wszystko ma swój czas"

...zdjęcia od którego wszystko się zaczęło...


   Ubrana zeszłaś na dół .
- Krzysiu muszę iść na tą 18-stkę ?
- Ale tak ślicznie wyglądasz , jak cię zobaczą to będą zbierać szczęki z podłogi . Zobaczysz .
- Ale ja tam prawie nikogo nie znam .
- To poznasz .
- Krzysiu , ale ja nie chcę .
- Aleksandro Miętus pakuj się do samochodu i to już !!!
- Ale wiesz , że jestem od ciebie starsza i to ja powinnam na ciebie krzyczeć .
- O matko o rok tylko , nie przesadzasz ?
- Nie , nie przesadzam , a nie wiem czy pamiętasz , ale od 2 tygodni mam 18 lat przypominam ci .
- Dobra nie denerwuj mnie , tylko odpalaj ten samochód i jedźmy w końcu do tego Kota .

  Dojechaliście do domu Kotów bez większych problemów nie licząc kłótni z bratem .
Większości osób nie znałaś , nie miałaś nawet pojęcia ile z nich miało co najmniej w wieku Krzyśka .
Z całego tego towarzystwa kojarzyłaś tylko : Maćka Kota , Krzyśka , byłą dziewczynę Krzyśka no i oczywiście solenizanta , czyli Kubę Kota . Część kojarzyłaś ze szkoły , pozostała część to nieznane kompletnie . Jakbyś mogła to byś uciekła z tego miejsca , ale ktoś musiał wrócić z nie zbyt trzeźwym młodszym bratem , a jaka pewność , że nie trzeźwy ? Będąc na tej imprezie zaledwie godzinę widziałaś go co chwilę z innym drinkiem , ale niech sobie pije , niech pije jutro dorwie go kac morderca . Rozbolała cię już głowa od głośnej muzyki , co trzecia piosenka się powtarzała , no ale czego tu wymagać na domówce . Wyszłaś na balkon , mroźne powietrze doszło do twoich nozdrzy , wychodząc na świeże  powietrze zrozumiałaś jak w środku jest duszno. Nie tyko ty postanowiłaś się przewietrzyć .
- Nie podoba ci się impreza twojego brata ?
- Ale mnie wystraszyłaś , jakoś nie specjalnie się bawię  widzę , że panna Miętus również .
- A tak jakoś , a tak w ogóle to cześć nie widziałam cię dawno .
- No właśnie cześć , a jakoś czasu nie było , żeby wpaść .
- Skąd ja to znam .
- A co tam u ciebie słychać .
- A leci , powoli , ale leci .
- U mnie to samo jakoś .
- Zatańczysz ?
- A chętnie .

        Tańczyliście na balkonie wśród gwiazd na mroźnym balkonie w rytm piosenek . Do waszych uszu doszła melodia piosenki zespołu Volver . Zastanawiałaś się co zrobić , ale w końcu splotłaś swoje ręce na jego szyi , a on położył ręce na twojej talii . Poruszaliście się w rytmie melodii . Gdy piosenka się kończyła spojrzeliście sobie głęboko w oczy , sama nie wiedziałaś dlaczego , ale chciałaś , żeby cię pocałował . Ku twojej radości zrobił to , całował cię delikatnie , jakby bał się twojej reakcji , oddałaś mu pocałunek . I nagle z nie wiadomo skąd zjawili się Kuba i Krzysiek ,  ledwo trzymając się na nogach . Nie miałaś pojęcia czy widzieli twoje zarumienione policzki . Wróciliście do domu około godziny 3 nad ranem . Ubrana w piżamę zastanawiałaś się nad tym co się stało kilka godzin temu .
       Wstałaś o 7 rano . Ubrana zeszłaś na dół , gdy zobaczyłaś młodszego brata wybuchłaś głośnym śmiechem .
- Cicho , łeb mi zaraz pęknie .
- Trzeba było tyle nie pić z Kubą .
- Trzeba było się nie całować z Maćkiem .
- Zamknij się , bo ci przywalę w ten twój pusty łeb .
- Nie , nie zamknę się , i idź się całować z kotem .
- O nie !
- Ałaaa... za co to ?
- Nie denerwuj mnie . A i dzięki za kanapki herbatę .
- Za co ?
- Za śniadanie . Pa . - zabrałaś Krzyśkowi śniadanie i poszłaś do siebie . Wieczorem strasznie ci się nudziło , więc poszłaś się przejść .Przebrana poszłaś na spacer . Poszłaś do sklepu , po jakieś chipsy i napój . Gdy wychodziłaś zobaczyłaś na okładce pewnej gazety zdjęcie twoje i Kota , gdy się całujecie z dopiskiem "mamy złe wieści dla fanek Macieja Kota . "  Kupiłaś gazetę jeszcze i szybko wróciłaś do domu . Zastanawiałaś się co zrobić . Zadzwoniłaś do Maćka , ale nie odebrał . Zeszłaś do kuchni zjadłaś kolację i postanowiłaś przebrać się w piżamę . Na łóżku znalazłaś wycięte zdjęcie z gazety . Schowałaś je i poszłaś spać . Rano zadzwonił do ciebie Maciek powiedział tylko , że musicie udawać parę dla dobra jego kariery i się rozłączył . A po chwili przyszedł SMS , także od Maćka " Bądź u mnie za 3 godziny , ładnie ubrana . Maciek :) "  Długo zastanawiałaś się co ubrać , ale w końcu się zdecydowałaś na małą czarną .
Rodzice Kota polubili cię .
 
  9 miesięcy później:
 Zostawiłaś Maćka pół roku temu , zaczęłaś się dusić w tym związku . Nigdy go nie kochałaś . Po waszym zerwaniu rozpoczęła się lawina pogłosek o waszym zerwaniu . Wydawało ci się , że jest już w porządku . Siedziałaś właśnie na parapecie w szkole . Nie miałaś przyjaciółek w tej szkole , ostatnia klasa , cieszyłaś się , że już kończysz to liceum , bo za sprawą młodszego Kota szkoła równała się nie małe upokorzenie , ale dzisiejszego dnia przeszedł samego siebie . Zabrał ci plecak i wrzucił ci do sedesu w męskiej toalecie . Spuszczając wodę , oczywiście wcześniej wlał razem z kolegami jakąś dziwną substancję , która śmierdziała jak domestos wymieszany ze zgniłymi jajami . Byłaś już po pierwszej próbie samobójczej większość sądziła , że to przez roztanie , ale to było przez zemstę Kota. Wiedział o tym tylko Krzysiek . Postanowiłaś uciec po 3 lekcji . Przebrałaś poprzedni ubiór w sukienkę . Znalazłaś w szafce tabletki nasenne , było ich wystarczająca dla ciebie  ilość , nalałaś do wanny wodę , poszłaś  po poduszkę , napisałaś na kartce "przeprasza was za wszystko , ale ja już nie dam rady , nie wytrzymam z tym Kotem , on mi już nie daje normalnie funkcjonować . Przepraszam , Kocham Was , nie zapomnijcie o mnie . 
                                                                                          Wasza na zawsze OLA "

Nie udało ci się i tym razem Krzysiu postanowił , także wrócić do domu wcześniej i cię uratować . W szpitalu zrobili ci płukanie żołądka , i po 3 dniach wysłali do domu . Rodzice postanowili wysłać cię do chrzestnej do Rzeszowa . Zmieniłaś szkołę , zdałaś maturę , poszłaś na studia . Poznałaś Natalię i Anię .

Rok później :
- Ania i jak wyglądam?
- Ślicznie Resoviakom szczęka opadnie . A jak się ubrałam ?
- Prześlicznie .
- Dziewczyny ja nigdzie nie idę , bo wyglądam debilnie . No zobaczcie .
- Wyglądacie prześlicznie , wszystkie tak wyglądamy Natalka .
- A Ania jak zawsze skromna . - powiedział zza pleców Paul .
- A jakby inaczej .
- Dobra chodźmy do Piotrka , bo jeszcze do nas z tą imprezą przyjdą .
- Dlaczego właściwie nie zrobimy imprezy na klatce ?
- Nasza kochana sąsiadka z dołu po policję zadzwoni .
- No , ostatnio zadzwoniła . Ignaczaki , Konarscy , Niko i Fabian chyba .
- A co śmieszniejsze do nas wpadł też Pit , bo przyniósł mi bluzę . A jak chciał wejść to drzwi zamknęli i wejść nie mógł do własnego mieszkania nie mógł wejść przypomnę ci .

Teraz :
Siedzisz na łóżku , trzymasz podarte zdjęcie w dłoniach . W drzwiach stoi Piotrek .
- Coś się stało , że przychodzisz o tej porze ?
- Bo ja zapomniałem o czymś ?
- O czym ?
- O tym . - podszedł do ciebie i cię pocałował , twoje wnętrzności wykręciły się do góry nogami . Zakończył delikatnie pocałunek . Oddawaliście sobie nawzajem pocałunki . Do póki do ciebie nie doszła pewna sprawa .
- Piotrek ja nie mogę .
- Co się stało ? - spojrzał na ciebie zmartwiony .
- A Ola , nie zapomniałeś o niej ?
- Ale ja już z nią nie jestem .
- Jak to ?
- Po twoim wyjeździe zrozumiałem , że nie kocham jej tylko ciebie i mnie też zdradziła .
- Przykro mi .
-Czemu ? Przecież ja cię kocham . A ty mnie kochasz ?
- Piotrek ja ciebie też kocham , ale ja...
- Ale przecież przez to wyjechałaś z Rzeszowa .
- Skąd wiesz ?
- Widziałem to po tobie , widziałem jak patrzysz na mnie z iskierkami w oczach , gdy rozmawiamy , a gdy pojawiała się Olka to znikały iskierki , a pojawiały się łzy . Kocham cię Aleksandro Miętus .
- Ja ciebie , także Piotrek kocham . - przytuliłaś się do niego , a do twoich uszu dobiegł krzyk Natalii:
- Anka oni się całowali !!!
- Kto?!!!
- No Olka nasza i Pit !!
- Że co ???
- Nasze Pitki są chyba razem ?
- Natalko przybądź mi tu .
- Tak Pitki ?
- Jakie Pitki ?
- No nie ważne .
- Nie krzycz tak , bo cały blok się o dowie o tym , że ja i Piotrek się całowaliśmy .
- Faktycznie się całowali .
- Fabian ?? Co ty tu robisz ?
- Stoję ?
- Oj , Fabian , Fabian .
- No tak Fabian jestem , Fabian Drzyzga .
- Dobra idźcie już .
- A Pit i Olka się całowali , Pitki się całowali , Pitki się całowali !!!!

   I nikt nie zauważył , że okno jest otwarte...

                                        ********************************
                                  Więc jedyneczka już jest , planowałam dłuższe , ale uznałam , że moja wena nie wytrzyma takiego wysiłku , więc skróciłam . Myślałam , że będzie trochę gorzej , ale źle nie jest w sumie żadnych rewelacji też nie ma . Nie mam zielonego pojęcia czy ktoś to czyta , ale jeśli tak to bardzo dziękuję.
Wczoraj przegraliśmy Brazylią i tak się zastanawiałam czy oni przypadkiem na kacu nie byli , bo szkoda gadać , no niech sobie piją , tylko może niech piją po 2 meczach , a nie po pierwszym , no dobra a wracając do opowiadania to 2 wkrótce będzie . 
                                                                         Pozdrawiam : GosiaczeK

                                   CZYATASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWACJA

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Prolog

                                                                                          Lana del Rey - "Dark Paradise"



 -Krzysiek ja już nie dam rady ?
 - Ale w czym nie dajesz już rady
 - Ja już nie dam rady się na nim mścić .
 - Ale co się stało ?
 - Bo ja go kocham .
 - Ale mówiłaś , że nie dasz rady go znów pokochać .
 - Wiem , ale to wszystko mnie przerasta .
 - Zaraz coś wymyślę , gdzie jesteś ?
 - Ja tak dłużej nie dam rady , ja muszę mu powiedzieć .
 - A nie pamiętasz co ci zrobił ?
 - Pa . - i się rozłączyłaś . Ale przypomnij sobie co ci zrobił , jak cię zostawił po wypadku , jak cię upokarzał każdego dnia , jakby nie rodzina , a zwłaszcza Krzysiek to by cię tu dziś nie było . Po dwóch nie udanych próbach samobójczych rodzice wysłali cię do chrzestnej do Rzeszowa . W końcu zaczełaś normalnie funkcjonować , zaczęłaś się uśmiechać i to szczerze uśmiechać , a to za sprawą dwóch pewnych dziewczyn Ani i Natalii  , potem za sprawą pewnego niebieskookiego blondyna - Piotrka Nowakowskiego , znalazłaś pracę jako psycholog sportowy Asseco Resovii ,  bardzo polubiłaś chłopaków , zamieszakałaś z Anią i Natalią .Dziewczyny zaczęły się śmiać , że powinniście być z Piotrkiem  razem , bo dwóch osób z prawie identycznym charakterem szybko nie znajdziemy . To dlatego wyjechałaś z Rzeszowa , bo się zakochałaś w kimś kto już był szczęśliwy , ale z inną , uważałaś za lepsze rozwiązanie płakanie po nocach niż cierpieć gdy widziałaś go z inną . Chciałaś odejść wrócić do domu , spakować i wyruszyć Rzeszowa , do dziewczyn i do chłopaków , ale zobaczył cię podbiegł do ciebie złapał cię za rękę i odwrócił w twoją stronę . Zapytał co robisz koło jego domu , odpowiedziałaś , że przyjechałaś do koleżanki z liceum , ale chyba w nią nie uwierzył , sama w to nie uwierzyłaś . Powiedział , że wie o wszystkim , że wie o całej zemście , że cię poznał nie od razu , ale po pewnym czasie . Jego uścisk stawał się co raz silniejszy , strach ogarnął twoim ciałem . Powiedział , że masz nikomu nic nie mówić co się zaraz stanie , jego słowa odbijały się echem w twojej głowie . Zaprowadził cię do domu . Uderzył cię raz , drugi , trzeci , czwarty...  po dziesiątym starciłaś przytomność . Gdy się ocknęłaś nie było go w domu . Pędziłaś samochodem niczym bolid Formuły 1 .
Stało się coś czego nie przewidziałaś w salonie był on ten co nie chciałaś teraz widzieć . Stał tam z uśmiechem triumfu , jedyne na co było cię w tej chwili stać to przytulić się do brata trochę dziwnie się czułaś , ponieważ jesteś od  niego sporo wyższa , ale nagle do twojej głowy wpadł pomysł . Ekspresowo ruszyłaś schodami do swojego pokoju , zostawiając zdezorientowanego brata . Wyjęłaś walizki i pudła , zaczęłaś pakować swoje rzeczy .
 - Maciek już po...oszedł , co ty robisz ?
 - Pakuję się nie widzisz ?
 - Właśnie widzę , ale dlaczego ?
 - On wie o wszystkim rozumiesz , on wie .
 - Przecież mu powiedziałaś.
 - Nie mówiłam  mu o niczym , on wiedział wcześniej  .
 - Ale jak to ?
 - Nie wiem , ja nie mogę tu zostać .
 - Ale... dlaczego nie możesz .
 - On mnie pobił rozumiesz pobił , a jak znów to zrobi ?
 - Co zrobił ?!
 - Zaprowadził mnie do domu , uderzył mnie raz , drugi , trzeci za każdym co raz mocniej , a po dziesiątym straciłam przytomność . Ja nie mogę tu zostać .
 - Zajebię skurwiela , zajebię .
 - Krzysiu nie warto brudzić sobie rąk przez debila .
 - No dobra ale co powiemy rodzicom?
 - Coś wymyślimy . Po co ja wracałam ?
 - A no właściwie czemu wróciłaś ?
- Bo ja się zakochałam .
 - I co w związku z tym ?
 - On ma inną ,
 - Wolałaś całymi nocami ryczeć i go nie widzieć , niż go widzieć i cierpieć jak będzie z inną . Siostra to nie jest logiczne .
 - Sam jest nielogiczny .
 - Dobra to ja ci pomogę ci się pakować . A pamiętasz jak ci pomagałem za pierwszym razem pomagałem ?
 - Tak doskonale pamiętam , stłukłeś mi 3 figurki i rozwaliłeś mi jeden puchar , jakby można było zapomnieć.
 - Dobra koniec tych sarkazmów pakujemy cię .- spakowaliśmy wszystkie moje rzeczy i wsadziliśmy je do samochodu , w między czasie zdążył wrócić Grzesiek i rodzice także , jedyne co im powiedziałaś to , że musisz wracać do Rzeszowa . Na jednej ze stacji benzynowych w okolicach Rzeszowa zadzwoniłaś do dziewczyn , żeby przygotowały miejsce na twoją rupieciarnie . Oczywiście się ucieszyły i powiedziały , że będą czekać przed blokiem razem z Pitem i się rozłączyły . Gdy dojechałaś przed dobrze znany ci blok zobaczyłaś dobrze znaną ci trójkę osób , Ania z Natalią cię wyściskały i ucałowały , a Piotrek prawie cię udusił , widać było po nich , że te pięć miesięcy rozłąki było trudne nie tylko dla ciebie , oni również to przeżywali . Kiedy wnosiłaś ostatnie pudło , jak to ty musiałaś się przewrócić , tym razem złapał cię Piotrek w ostatniej możliwej chwili . Patrzeliście sobie w głęboko w oczy dość długo , do póki nie zjawili się nagle Ignaczaki . Posiedzieli do 22 i się zmyli . Siedziałaś z Natalią , Anką i Piotrkiem w kuchni i gadaliście jak wcześniej .
 - A zapomniałam was spytać co tam słychać u chłopaków ?
 - A Fabian ma dziewczynę . - och ta Ania to chyba zawsze będzie małe dziecko .
 - Mieliśmy nic nie mówić , zapomniałyście ?
 - Niby dlaczego ?
 - Nie ważne już ?
 - Zaczęliście to skończcie .
 - Chodzi o to , że dziewczyną Fabiana jest...
 - Ja jestem dziewczyną Fabiana ! - krzyknęła z niewiadomych powodów Natalia . Pit posiedział trochę i poszedł do siebie w sumie daleko to on nie ma , bo na przeciwko mieszka . Nie mogłaś zasnąć , więc się rozpakowywałaś , nawet sprawnie ci to szło do póki nie znalazłaś pewnego zdjęcia....


                                                               ****************
 W końcu dodałam prolog miałam dodać go wcześniej , ale co chwilę coś zmieniałam  i tak dodałam coś innego niż planowałam , ale najważniejsze , że w końcu jest . Jedynka jest już prawie gotowa . :) 
                                                                                                  GosiaczeK
A dodam jeszcze jedno zdjęcie Pita , które ostatnio wędruje po internecie .:)


piątek, 30 maja 2014

Bohaterowie

                    Bohaterowie :

   

                                        Aleksandra Miętus ( 24 l.)
                         
                            "Iść ciągle iść w stronę słońca do póki to słońce nie spada ."





                                         

                                           Maciej Kot ( 23 l.)
            "Zdobyć wszystko po trupach , do póki pewna osoba nie powstanie "




                                    Krzysztof Miętus ( 23 l.)
                     "Warto wierzyć w marzenia , nawet gdy jedna z nich prawie je zniszczyła "




                            Anna Sawczuk ( 25 l.)
      "Słuchaj to co mówi serce , słuchaj to co mówi rozum , a potem szukaj kompromisów ."




                            Natalia Agacka (23 l.)
                   "Być szczęśliwym jak najdłużej do póki nie jest ono pojęciem względny ".

                                         

               
                                        Piotr Nowakowski (27 l.)
                  "Prawdziwa tęsknota jest za tym , co się kocha osobę , ale nie można z nią być"