https://www.youtube.com/watch?v=cMP34caCT2U
-Wiem o wszystkim...
-Nie rozumiem . - udałam , że nie wiem o co chodzi .
-Widziałem jak się z nim całujesz .
-A ty z Olą !
-ŻE CO!? JA Z OLĄ ?!
-Tak Natalia mi powiedziała , że was widziała .
-Kiedy nas niby widziała ?
-Ze cztery godziny temu .
-To gdzieś ty był do tej pory co ?
-Jak nie dawno wróciłem od Igły !
-To skąd wiesz , że ja niby całowałam się z Kotem ?
-Natala mi powiedziała .
-Jakim cudem ci mogła powiedzieć jak przecież mowisz , że ciebie nie było i jej też nie było .
-Powiedziała mi to przed chwilą .
-Jak ci mogła to powiedzieć , jak pojechała z Fabianem do kina .
-Z Fabianem ?! Jak Drzyzga chory jest .
-Jak jest chory ?! To ja już nic nie rozumiem .
-A ja już wszystko .
-Co rozumiesz ?
-Wiem wszystko .
Ale co wiesz ?!
-To , że wmyśliłaś , że Natalia już dawno pojechała i ci niby powiedziała , że ja i Ola się całowaliśmy przed blokiem .
-Jak ja nie powiedziałam , że przed blokiem !
-Nie mówiłaś ?!
-Nie , nie mówiłam i się sam wkopałeś Piotrek .
-I co z tego ?
-To z tego , że z tobą zrywam skoro ty nadal ją kochasz to , to wszystko nie ma sensu .- wypowiadając te słowa czułam , że łzy napływają mi do oczu .
-Naprawdę tak uważasz ?
-Skoro ty ją nadal ją kochasz .
-Ale ja jej nie kocham . Chyba .
-Sam sobie odpowiedziałeś . Jak się sprecyzujesz czy ją kochasz czy nie to bardzo możliwe , że będziemy razem , ale jak na razie to uważam , że tak będzie lepiej .
-Jak w twojej ulubionej piosence ?
-Piosence ?
No bo tam jest "Kiedyś odnajdziemy siebie (...) uwiesz mi tak będzie lepiej .
-Może - zrobiłam minę "a la Piotrek"
-Nie rób mojej miny . - uśmiechnęliśmy się oboje .
-Ale to też moja mina i dziękuję , że pamietasz moją ulubioną piosenkę .
-Nie ma za co , ale naprawdę uważasz , że nie możemy być razem ?
-Ale ty sam nie wiesz czy ją kochasz czy nie .
-No , ale ty zawsze będziesz na pierwszym miejscu , mimo wszystko .
-Wiesz doskonale o tym , że ja cię kocham i to bardzo i nie znajdę sobie drugiego ,do póki nie będziesz pewien czy ją kochasz , czy nie .
-Kochanie z kim ty am rozmawiasz ? - zabiję tego jebanego Kota !!!
-Kot pedale jebany nie mów do mnie kochanie , bo nie jesteśmy razem i nigdy , ale to nigdy nie będziemy razem ty pedale jebany !!!! - wrrr.... nie nawidzę go !!
-Oj nie drocz się ze mną Kotek .
-Zamnij wreszcie tą swoją nie mytą pizdę w końcu , bo nie ręczę za siebie !!!
-Może dokończymy później tą rozmowę , bo nie chcę widzieć zbrodni .
-No dobra to pa Piotrek .
-Pa , zobaczymy się później . - i wyszedł myślałam , że zabiję Kota , miałam ochotę go rozszarpać .
-Nie wiesz , że jak ktoś rozmawia to się nie wtrąca ??
-Wiem , ale ty jesteś moja i nie chcę , żeby jakiś inny był z tobą rozumiesz ?
-Jesteś nienormalny .
-Maciek co to ma znaczyć ?
-Taka jest prawda ona nie znajdzie sobie innego ja i Natalia już się o to postaramy .
-Ty i kto ?!
-Natalia twoja współlokatorka to moja wspólniczka ka chcę być z tobą , a ona z Piotrkiem , to sobie współpracujemy i jak na razie to idziemy w dobrym kierunku i tylko piśnij o mu o tym słówko to możesz być pewna , że jego kariera siatkarska kariera runie jak domek z kart .
-MACIEJ WYNOŚ SIĘ STĄD I NIE ZBLIŻAJ SIĘ ANI DO OLI ANI DO PIOTRKA !!!! WYNOŚ SIĘ I TO JUŻ !!!!
-Pierwszy raz mamo widzę , żebyś tak wybuchła .
-WYNOŚ SIĘ STĄD PEDALE !!! -myślałam , że mi oczy wyjdą jak usłyszałam słowa mojej mamy , a dokładniej ostatnie słowo . Nie wierzę , moja mama prawie nie krzyczy , ani tym bardziej nie uważa takich słów . Ale najważniejsze , że wyszedł . A ja czułam , że po moich policzkach płynął łzy , ale najważniejsze , że jest obok mnie mama .
-Nie płacz kochanie , nie warto , pomogę ci , a Piotrek i tak się dowie jak nie ode mnie to od ciebie .
-Ale mamo słyszałaś co on powiedział .
-Kochana ty moja głupiutka córeczka on nic ci nie zrobi . Nie pozwolę na to .
-Ale tu chodzi o Piotrka .
-Wiem o tym doskonale , że on nic mu nie zrobi i to , że będziecie razem .
-Dziękuję mamusiu . - przytuliłam się do niej jak mała dziewczynka , oczywiście , że nadal płakałam.
-Dobra kochanie teraz idziemy do niego i mówimy mu o wszystkim co tu się dowiedziałyśmy .
-Dobra tylko...
-Żadne tylko , idziemy teraz .
-No dobra to chodź , mieszka na przeciwko . - no i wyszłyśmy , zapukałam nic , drugi raz nic , trzeci nic , czwarty nic . Pociągnęłąm za klamkę , wchodzę , a za mną moja mama .
-Piotrek jesteś tu ?
-W salonie . - miał jakiś dziwny głos.W chodzimy do salonu , a tam stoją...
-Natalka i Ola zobaczcie kto do nas zawitał . Panna Miętus i jej mamuśka .
-Kot pedale ty jebany , co ty kurwo tutaj robisz - ahhh... ta moja mama i te jej nie moralne teksty . Piotrek siedzi na kanapie trzyma się za nos między dłoniami kapie krew .
-Co wy mu zrobliście ?
-TO TWOJA WINA !!! - wszyscy do mnie krzyczą.
I naglę otwieram oczy . To na szczęście był sen , to był tylko sen . Ufff... Rozglądam się , chwila to nie moje mieszkanie . Gdzie ja jestem . W drzwiach widzę Piotrka . Ufff... to chyba jego mieszkanie.
-Wszystko w porządku ? - podchodzi i siada jego mieszkanie .
-Tak już jest wszystko dobrze .
-Wiesz , że krzyczałaś ?
-Nie raz tak mam , mój brat młodszy chciał raz mnie przez to obudzić , ale moja mama mu nie dała .
-To jak wszystko dobrze , to dobrze , przepraszam cię na chwilę , ale Fabian jest .
-Piotrek .
-Tak?
-Przytul mnie .
-Już . - kocham gdy mnie prztula .
-Dziękuję , że jesteś .
środa, 24 września 2014
poniedziałek, 15 września 2014
Rozdział 3
Bridgit Mendler - Hurricane
-Ciekawe co Piotrek widział ?
-Olka , a my będziemy tak stać czy wejdziemy do środka , bo pogoda dzisiaj nie rozpieszcza ?
-A no tak chodźcie .
2 godziny później...
-Olka nie zgadniesz kogo widziałam całujących się przed blokiem i mam nadzieję , że zrobiłaś coś do żarcia , bo kurwa głodna jestem jak nigdy .- Natalia nie wiedziała , że mam gości , zawsze tak wchodzi , drze się od progu nie wiedząc kto jest w środku . Cała Natalia .- Oo! Gości masz , przepraszam nie wiedziałam . Takie przyzwyczajenie .
-Hej śliczna , mi to nie przeszkadza .
-Zamknij pysk Kot , bo po pierwsze za wysokie progi na te twoje kopyta , a po drugie mam chłopaka , a po trzecie nie lubię cię .
-A kto jest tym szczęściarzem ?
-Na pewno nie ty ! To ja idę do siebie nie będę wam przeszkadzać .
- Nie wygłupiaj się zostań .
-Ale ja i tak się z moim chłopakiem umówiłam , więc i tak muszę się przygotować . To ja idę wziąć prysznic . Olu ?
-Tak wybiorę ci ciuchy .
-A kocham cię . - piszcząc rzuciła mi się na szyję .
-Dobra , dobra wystarczy tej czułości idź się szoruj .
-Lecę już . - i poszła .
-Przepraszam was na chwilę , ale muszę jej ubrania naszykować , żeby Fabiankowi znowu oczy i szczęka wypadły i , żeby nie mógł nic powiedzieć przez godzinę .
-Idź córciu , idź . Pomóż jej .
-Dziękuję za wyrozumiałość . Mamuś - wstałam i chcąc nie chcąc poszłam do jej pokoju , oczywiście bałagan . Mogłaby tu posprzątać , Drzyzga tu przyjdzie to się przeżegna , albo ucieknie . Przedostałam się do jej szafy .Hm... co by jej tu wziąć . Na wszelki wypadek wzięłam jej 4 zestawy tak jak ostatnio . Po godzinie wylazła z łazienki .
-No i gdzie masz te ubrania .
-Chodź mam dla ciebie cztery zestawy tak jak ostatnio .
-I nie mogłam się zdecydować na żaden .
-Dobra cicho tu masz zestaw numer 1 , to jest zestaw numer 2 , zestaw numer 3 i zestaw numer 4 .
-Hmmm... Zabiję cię kiedyś , zobaczysz .
-Dlaczego ?
-Bo ty coraz lepiej wybierasz . Wiem!! Zostaniesz moim osobistym stylistą .
-Zależy ile będzie płacić .
-Zależy jak będzie mnie ubierać .
-Dobra wybieraj .
-Cii... Ja myślę . Niech będzie...zestaw numer... zestaw numer...3 .
-To dopiero za nie mówi .
-Dlatego to wzięłam .
-Oj ty kocico .
-Ej , ej Kota to ty masz w salonie .
-Dobra idź się ubrać . Natka czekaj chwilę .
-Tak ?
-Miałaś mi coś powiedzieć
-A no tak , bo nie zgadniesz kto się całował przed blokiem ?
-No kto taki ?
-Ola i Piotrek ?
-Kto ?!
-I to on ją , widziałam osobiście . A i Anka mówiła , że będzie ok.20 , bo musiała do Paula po coś tam jechać , bo ona jedzie na mecz Kazania z kimś tam i Paul ma jej coś dla Matta'a przekazać , ale nie wiem co , bo ona sama nie wiedziała o co chodzi , bo Łośman tak jej tłumaczył , że nic nie rozumie , tak naprawdę pewnie usłyszała , że ma Andersonowi coś przekazać i się zawiesiła znając ją to na pewno tak było . - Natalka słowotoku dostała , cała Natalka .
-Dobra Natalka nie gadaj tyle , i idź się ubierać , bo nie zdarzysz . I Drzyzga będzie musiał czekać .
-On ma imię Miętusowa , a ty tak na luzie przyjęłaś do wiadomości , że Nowakowski się całował z Aleksandrą ?
-Próbowałam udawać , że się przesłyszałam , a ty wcale tego nie powiedziałaś - poczułam jak do moich oczu napływają łzy .
-Nie płacz malutka , jak go dorwę to mu te jego długie nogi z dupy powyrywam i przyszyję drugą stroną .- przytuliła mnie , ach ta Natalka i jej teksty .
-No dobra zgadzam się .
-Z czym ?
-Z jednym i drugim .
-Aha to fajnie i teraz ja go opierdolę i powiem , że ty wiesz i będzie tu i ty go zajebiesz , co ty na to ?
-Zgadzam się i to bardzo .
Godzinę później :
-Ktoś puka ,otworzę a ty mamo jak chcesz się wykąpać to idź , a ty Maciek rób co chcesz .
-No dobra .
-Hej Piotek . - powiedziałam oschle .
-Wiem o wszystkim....
*****************************
Żyję .
Jestem .
Jestem z nową energią , a to głównie dzięki dziewczynom z tt .
Dziękuję dziewczyny .
Rusja i Brazylia z nami w grupie , wygraliśmy z nimi już w tym sezonie i możemy zrobić to jeszcze raz i to bez większego problemu , więc W GÓRĘ SERCA POLSKA MISTRZEM JEST !!!!
-Ciekawe co Piotrek widział ?
-Olka , a my będziemy tak stać czy wejdziemy do środka , bo pogoda dzisiaj nie rozpieszcza ?
-A no tak chodźcie .
2 godziny później...
-Olka nie zgadniesz kogo widziałam całujących się przed blokiem i mam nadzieję , że zrobiłaś coś do żarcia , bo kurwa głodna jestem jak nigdy .- Natalia nie wiedziała , że mam gości , zawsze tak wchodzi , drze się od progu nie wiedząc kto jest w środku . Cała Natalia .- Oo! Gości masz , przepraszam nie wiedziałam . Takie przyzwyczajenie .
-Hej śliczna , mi to nie przeszkadza .
-Zamknij pysk Kot , bo po pierwsze za wysokie progi na te twoje kopyta , a po drugie mam chłopaka , a po trzecie nie lubię cię .
-A kto jest tym szczęściarzem ?
-Na pewno nie ty ! To ja idę do siebie nie będę wam przeszkadzać .
- Nie wygłupiaj się zostań .
-Ale ja i tak się z moim chłopakiem umówiłam , więc i tak muszę się przygotować . To ja idę wziąć prysznic . Olu ?
-Tak wybiorę ci ciuchy .
-A kocham cię . - piszcząc rzuciła mi się na szyję .
-Dobra , dobra wystarczy tej czułości idź się szoruj .
-Lecę już . - i poszła .
-Przepraszam was na chwilę , ale muszę jej ubrania naszykować , żeby Fabiankowi znowu oczy i szczęka wypadły i , żeby nie mógł nic powiedzieć przez godzinę .
-Idź córciu , idź . Pomóż jej .
-Dziękuję za wyrozumiałość . Mamuś - wstałam i chcąc nie chcąc poszłam do jej pokoju , oczywiście bałagan . Mogłaby tu posprzątać , Drzyzga tu przyjdzie to się przeżegna , albo ucieknie . Przedostałam się do jej szafy .Hm... co by jej tu wziąć . Na wszelki wypadek wzięłam jej 4 zestawy tak jak ostatnio . Po godzinie wylazła z łazienki .
-No i gdzie masz te ubrania .
-Chodź mam dla ciebie cztery zestawy tak jak ostatnio .
-I nie mogłam się zdecydować na żaden .
-Dobra cicho tu masz zestaw numer 1 , to jest zestaw numer 2 , zestaw numer 3 i zestaw numer 4 .
-Hmmm... Zabiję cię kiedyś , zobaczysz .
-Dlaczego ?
-Bo ty coraz lepiej wybierasz . Wiem!! Zostaniesz moim osobistym stylistą .
-Zależy ile będzie płacić .
-Zależy jak będzie mnie ubierać .
-Dobra wybieraj .
-Cii... Ja myślę . Niech będzie...zestaw numer... zestaw numer...3 .
-To dopiero za nie mówi .
-Dlatego to wzięłam .
-Oj ty kocico .
-Ej , ej Kota to ty masz w salonie .
-Dobra idź się ubrać . Natka czekaj chwilę .
-Tak ?
-Miałaś mi coś powiedzieć
-A no tak , bo nie zgadniesz kto się całował przed blokiem ?
-No kto taki ?
-Ola i Piotrek ?
-Kto ?!
-I to on ją , widziałam osobiście . A i Anka mówiła , że będzie ok.20 , bo musiała do Paula po coś tam jechać , bo ona jedzie na mecz Kazania z kimś tam i Paul ma jej coś dla Matta'a przekazać , ale nie wiem co , bo ona sama nie wiedziała o co chodzi , bo Łośman tak jej tłumaczył , że nic nie rozumie , tak naprawdę pewnie usłyszała , że ma Andersonowi coś przekazać i się zawiesiła znając ją to na pewno tak było . - Natalka słowotoku dostała , cała Natalka .
-Dobra Natalka nie gadaj tyle , i idź się ubierać , bo nie zdarzysz . I Drzyzga będzie musiał czekać .
-On ma imię Miętusowa , a ty tak na luzie przyjęłaś do wiadomości , że Nowakowski się całował z Aleksandrą ?
-Próbowałam udawać , że się przesłyszałam , a ty wcale tego nie powiedziałaś - poczułam jak do moich oczu napływają łzy .
-Nie płacz malutka , jak go dorwę to mu te jego długie nogi z dupy powyrywam i przyszyję drugą stroną .- przytuliła mnie , ach ta Natalka i jej teksty .
-No dobra zgadzam się .
-Z czym ?
-Z jednym i drugim .
-Aha to fajnie i teraz ja go opierdolę i powiem , że ty wiesz i będzie tu i ty go zajebiesz , co ty na to ?
-Zgadzam się i to bardzo .
Godzinę później :
-Ktoś puka ,otworzę a ty mamo jak chcesz się wykąpać to idź , a ty Maciek rób co chcesz .
-No dobra .
-Hej Piotek . - powiedziałam oschle .
-Wiem o wszystkim....
*****************************
Żyję .
Jestem .
Jestem z nową energią , a to głównie dzięki dziewczynom z tt .
Dziękuję dziewczyny .
Rusja i Brazylia z nami w grupie , wygraliśmy z nimi już w tym sezonie i możemy zrobić to jeszcze raz i to bez większego problemu , więc W GÓRĘ SERCA POLSKA MISTRZEM JEST !!!!
piątek, 1 sierpnia 2014
Rozdział 2
Katie Melua - Nine Million Bicycles
... nikt nie zwrócił uwagi na otwarte okno...
...tymczasem piętro niżej...
- Olka posłuchaj co tam się dzieje .
- Co takiego się tam dzieje , że jest godne mojej uwagi ?
- Po pierwsze to ona wróciła , po drugie są razem, bo któraś krzyczała o tym przed chwilą .
- Co ty pierdzielisz ?
- No tak posłuchaj .
- Ja nic nie słyszę , musiałaś się przesłyszeć .
- Ale ja mówię prawdę , jest jej samochód przed blokiem .
- Zaraz przyjdę . O kurwa , faktycznie tam jest .
- Co teraz zrobisz ?
- Jeszcze nie wiem , ale ta mała suka mnie popamięta , niech wie , że Piotrek może być tylko ze mną albo z nikim . Jeszcze mnie popamięta .
Wstałaś rano w świetnym humorze , na dworze było bardzo ciepło jak na początek kwietnia . W piżamie poszłaś do kuchni , zjadłaś śniadanie . W domu nikogo nie było , zastanawiałaś się czy mogłabyś wrócić do pracy w Resovii jako psycholog . Postanowiłaś zadzwonić , tam się dowiedziałaś się , że za godzinę rozpoczynają trening i , żebyś na niego przyszła . Poszłaś do siebie , zastanawiałaś się co ubrać , lecz w końcu wybrałaś strój i pojechałaś bardzo znane ci miejsce . W recepcji była ta sama nie lubiana przez ciebie wraz z wzajemnością ruda wytapetowana lala , gdy cię zobaczyła szczeka jej leżała na podłodze , a jej oczy wyszły z oczodołów . Weszłaś na halę , nikogo nie było przynajmniej ty nie widziałaś nikogo . Weszłaś na boisko podeszłaś do wózka z piłkami odbiłaś jedną , drugą , trzecią . Usłyszałaś , że ktoś wchodzi nie wiesz sama dlaczego , ale się wystraszyłaś i pobiegłaś na trybuny .
- A kogo ja tu widzę ? - powiedział zaskoczony Paul .
- Kogo MY tu widzimy . - poprawił go Penchev .
- Moją dziewczynę widzimy . - odrzekł uradowany Piotrek .
- Kogo ?! - krzyknęli wszyscy .
- No co wy tacy zdziwieni Olcia to moja dziewczyna przecież , radujcie się człowieki .
- Piotrek jak oni mają się radowac skoro ty mnie nawet nie zapytałeś czy chce byc twoją dziewczyną , a może ja mam kogoś . Hmm... - powiedziałam nie zastanawiając się zbyt długo , ale cześc prawdy w tym była , ponieważ Pit się mnie w ogóle o to nie zapytał .
- Naprawdę masz kogoś ? - to jest naprawdę debil z tego Nowakowskiego , ale mój kochany debil .
- Tak . - powiedziałaś uśmiechając sie .
- A znam go chociaż ? - powiedział smutny .
- Stoi przede mną .
- Paul ?!
- Nie !
- Niko ?!
- Nie !
- Fabian ?! - on jest naprawdę , aż takim durniem ?
- Nie ! Ty głąbie !
- A no fakt stoję przed tobą , ale mówiłaś , że się nie pytałaem i to mnie trochę zdeznorientowało .
- Oj Piotruś , Piotruś nie wiadomo czasami czy śmiac się tego co mówisz , czy lepiej było by płakac .
- O już jesteś Olu , to dobrze . Uwaga ! Uwaga ! O to nasz nowy psycholog . Olu przedstaw się chłopcom .
- Cześc jestem Aleksandra Miętus od razu odpowiem tak od tych Miętusów może mi mówic po prostu Ola , Olka , tylko nie Olcia , bo mnie to denerwuje , zapomniałabym o najważniejszym jestem waszym nowym psychologiem .
- Cześc Olciu .
- Igła ty stary debilu nie mów tak do mnie .
- Jaka ostra ciekawe czy jak się ją dotknie to tec tego drugi raz .
- Dobra , dobra . Ale za pierwszym mi się udało .
- Udało , bo Penchev coś wtedy do mnie mówił .
- Tak jasne chciałaś ,żebym cię dotknął .
- Nowakowski chcesz dostac jak za pierwszym razem tylko teraz będzie dwa razy mocniej .
- Nie dziękuję .
- Trzymaj się na baczności , bo nigdy nie wiesz kiedy i z której strony "przypadkiem" dostaniesz .
- Dobra , dobra będę uważał .
- Ola nie strasz go , bo będzię się bał spac w nocy , bo jak go ostatnio taka Ola Miętus wystraszyła to przez tydzień bał się spac , bo myślał , że go dopnie jak będzie spał .
- Dobra , a teraz trenowac , bo was wszytskich dopadnę w nocy .
Trening trwał około 3 godzin , chłopcy grali głównie w siatkę , próbowali mnie zmusic , abym grała z nimi , ale nie miałam dziś na to ochoty . Pierwszy raz w życiu nie chciałam grac w siatkówkę i to mnie przerażało .
Trener Kowal kazał mi zostac , żeby podpisac jakieś papiery . Podpisałam i wyszłam z hali i wsiadłam do mojej kochanej czarnej Audi A3 , po drodze do domu zrobiłam małe zakupy . W domu była tylko Natka sprzątająca w kuchni . Ugotowałaś obiad , bo Natalia talentu do tego nie ma , a Anka przyszła idealnie na obiad . Całe po południe spędziałaś u siebie w pokoju rozmawiając z Krzyśkiem przez Skeypa . Dowiedziałaś się , że Grzesiek nie ma już dziewczyny , ponieważ znalazła sobie "lepszego" amanta , nie jakiego Macieja Kota w sumie to było do przewidzenia , bo gdy on był to dostawała takiego ślinotoku , że zastanawiałam się czy nie zadzwonic po weterynarza , nie lubiłam jej , nie lubię i nigdy jej nie polubię .
Podczas rozmowy dostałam SMS-a od Kota :
Hej śliczna ! Ubierz się pięknie , bo wpadniemy z twoimi rodzicami na małą wizytę . Więc kochanie ubierz coś najlepiej sexi . I bym zapomniał ci wspomniec , że zostajemy na weekend u ciebie , więc szykuj swoje łóżeczko na dodatkową osobę .
Chyba go coś boli nie będę z nim spac , pojdę do Piotrka , nigdy w życiu nie położę się obok niego . Ale przebrac się i tak muszę Przebrana czekałam na rodziców i Kota . Zastanawiało mnie czemu Krzysiek mi nie wspomniał o tym , że maja przyjechać , ale w sumie to jest Krzysiek on wiecznie czegoś zapomina , nie raz o treningach zapomina , a co dopiero o wizycie rodziców i klakiera . Ciekawe po on tu przyjeżdża ?
O już są , a właściwie on i moja mama . Dobra pójdę na dół , bo jeszcze nie trafią Maciek mógłby się w zasadzie zgubic . Ale trzeba byc miłym , przy mamie przynajmniej i udawac miłą dla niego . Zjechałam na dół windą , rozglądam się , a ich nie widac . Dzwonię do mamy gdzie są , a ona do mnie , że za mną stoją , i faktycznie stali tam .Przytuliłam się do mamy , ta pochwaliła mój wygląd . No nie z Kotem trzeba było by się przywitac . Nim zdążyłam cokolwiek zrobic to ta menda mnie całowała , ale nie tak jak zawsze łapczywie i zmyślą o jednym , tylko delikatnie i z czułością . Albo udawał albo się coś w nim zmieniło no tak moja mama tu jest , ale w sumie całowaliśmy przy niej kilka razy i całował tak jak zawsze . Miętus ogarnij się ! Piotrek !
Oderwałam się od niego , a ten zaskoczony patrzał na mnie smutnymi oczami swoimi pięknymi oczami od zawsze uważałam , że prześliczne oczy .
- To idziemy na górę czy będziemy tu tak stac ? -odezwała się mama .
- Nie wiem ja wy , ale ja pojadę windą .
- Ja też mam taki zamiar , bo nie wiem czy chcecie iśc po schodach na piąte piętro . Mamo idziesz ?
- Tak już idę , tylko zastanawiam się czemu tamten blondyn tak na nas patrzył .
- Mamo jaki blondynek ?
- A ten taki do tego no Nowakowskiego podobny był .
- Co?!
- Do Nowakowskiego tego siatkarza , co ci się tak podobał .
- Mamo , bo to on i ja tak jakby jestem z nim .
- Ale przecież jestem z Mackiem .
- Wcale nie jestem z Kotem .
- Aha , tylko czemu ja nic nie wiem .
- Ciekawe co Piotrek widział....
********************************************************
Przepraszam , że tak długo musieliście czekac na dwójeczkę , ale ważne , że już jest .
To by było na tyle .
Pozdrawiam GosiaczeK
P.S. Zapraszam na moje drugie opowiadanie z Andersonem
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Rozdział 1
Perfect - "Wszystko ma swój czas"
...zdjęcia od którego wszystko się zaczęło...
Ubrana zeszłaś na dół .
- Krzysiu muszę iść na tą 18-stkę ?
- Ale tak ślicznie wyglądasz , jak cię zobaczą to będą zbierać szczęki z podłogi . Zobaczysz .
- Ale ja tam prawie nikogo nie znam .
- To poznasz .
- Krzysiu , ale ja nie chcę .
- Aleksandro Miętus pakuj się do samochodu i to już !!!
- Ale wiesz , że jestem od ciebie starsza i to ja powinnam na ciebie krzyczeć .
- O matko o rok tylko , nie przesadzasz ?
- Nie , nie przesadzam , a nie wiem czy pamiętasz , ale od 2 tygodni mam 18 lat przypominam ci .
- Dobra nie denerwuj mnie , tylko odpalaj ten samochód i jedźmy w końcu do tego Kota .
Dojechaliście do domu Kotów bez większych problemów nie licząc kłótni z bratem .
Większości osób nie znałaś , nie miałaś nawet pojęcia ile z nich miało co najmniej w wieku Krzyśka .
Z całego tego towarzystwa kojarzyłaś tylko : Maćka Kota , Krzyśka , byłą dziewczynę Krzyśka no i oczywiście solenizanta , czyli Kubę Kota . Część kojarzyłaś ze szkoły , pozostała część to nieznane kompletnie . Jakbyś mogła to byś uciekła z tego miejsca , ale ktoś musiał wrócić z nie zbyt trzeźwym młodszym bratem , a jaka pewność , że nie trzeźwy ? Będąc na tej imprezie zaledwie godzinę widziałaś go co chwilę z innym drinkiem , ale niech sobie pije , niech pije jutro dorwie go kac morderca . Rozbolała cię już głowa od głośnej muzyki , co trzecia piosenka się powtarzała , no ale czego tu wymagać na domówce . Wyszłaś na balkon , mroźne powietrze doszło do twoich nozdrzy , wychodząc na świeże powietrze zrozumiałaś jak w środku jest duszno. Nie tyko ty postanowiłaś się przewietrzyć .
- Nie podoba ci się impreza twojego brata ?
- Ale mnie wystraszyłaś , jakoś nie specjalnie się bawię widzę , że panna Miętus również .
- A tak jakoś , a tak w ogóle to cześć nie widziałam cię dawno .
- No właśnie cześć , a jakoś czasu nie było , żeby wpaść .
- Skąd ja to znam .
- A co tam u ciebie słychać .
- A leci , powoli , ale leci .
- U mnie to samo jakoś .
- Zatańczysz ?
- A chętnie .
Tańczyliście na balkonie wśród gwiazd na mroźnym balkonie w rytm piosenek . Do waszych uszu doszła melodia piosenki zespołu Volver . Zastanawiałaś się co zrobić , ale w końcu splotłaś swoje ręce na jego szyi , a on położył ręce na twojej talii . Poruszaliście się w rytmie melodii . Gdy piosenka się kończyła spojrzeliście sobie głęboko w oczy , sama nie wiedziałaś dlaczego , ale chciałaś , żeby cię pocałował . Ku twojej radości zrobił to , całował cię delikatnie , jakby bał się twojej reakcji , oddałaś mu pocałunek . I nagle z nie wiadomo skąd zjawili się Kuba i Krzysiek , ledwo trzymając się na nogach . Nie miałaś pojęcia czy widzieli twoje zarumienione policzki . Wróciliście do domu około godziny 3 nad ranem . Ubrana w piżamę zastanawiałaś się nad tym co się stało kilka godzin temu .
Wstałaś o 7 rano . Ubrana zeszłaś na dół , gdy zobaczyłaś młodszego brata wybuchłaś głośnym śmiechem .
- Cicho , łeb mi zaraz pęknie .
- Trzeba było tyle nie pić z Kubą .
- Trzeba było się nie całować z Maćkiem .
- Zamknij się , bo ci przywalę w ten twój pusty łeb .
- Nie , nie zamknę się , i idź się całować z kotem .
- O nie !
- Ałaaa... za co to ?
- Nie denerwuj mnie . A i dzięki za kanapki herbatę .
- Za co ?
- Za śniadanie . Pa . - zabrałaś Krzyśkowi śniadanie i poszłaś do siebie . Wieczorem strasznie ci się nudziło , więc poszłaś się przejść .Przebrana poszłaś na spacer . Poszłaś do sklepu , po jakieś chipsy i napój . Gdy wychodziłaś zobaczyłaś na okładce pewnej gazety zdjęcie twoje i Kota , gdy się całujecie z dopiskiem "mamy złe wieści dla fanek Macieja Kota . " Kupiłaś gazetę jeszcze i szybko wróciłaś do domu . Zastanawiałaś się co zrobić . Zadzwoniłaś do Maćka , ale nie odebrał . Zeszłaś do kuchni zjadłaś kolację i postanowiłaś przebrać się w piżamę . Na łóżku znalazłaś wycięte zdjęcie z gazety . Schowałaś je i poszłaś spać . Rano zadzwonił do ciebie Maciek powiedział tylko , że musicie udawać parę dla dobra jego kariery i się rozłączył . A po chwili przyszedł SMS , także od Maćka " Bądź u mnie za 3 godziny , ładnie ubrana . Maciek :) " Długo zastanawiałaś się co ubrać , ale w końcu się zdecydowałaś na małą czarną .
Rodzice Kota polubili cię .
9 miesięcy później:
Zostawiłaś Maćka pół roku temu , zaczęłaś się dusić w tym związku . Nigdy go nie kochałaś . Po waszym zerwaniu rozpoczęła się lawina pogłosek o waszym zerwaniu . Wydawało ci się , że jest już w porządku . Siedziałaś właśnie na parapecie w szkole . Nie miałaś przyjaciółek w tej szkole , ostatnia klasa , cieszyłaś się , że już kończysz to liceum , bo za sprawą młodszego Kota szkoła równała się nie małe upokorzenie , ale dzisiejszego dnia przeszedł samego siebie . Zabrał ci plecak i wrzucił ci do sedesu w męskiej toalecie . Spuszczając wodę , oczywiście wcześniej wlał razem z kolegami jakąś dziwną substancję , która śmierdziała jak domestos wymieszany ze zgniłymi jajami . Byłaś już po pierwszej próbie samobójczej większość sądziła , że to przez roztanie , ale to było przez zemstę Kota. Wiedział o tym tylko Krzysiek . Postanowiłaś uciec po 3 lekcji . Przebrałaś poprzedni ubiór w sukienkę . Znalazłaś w szafce tabletki nasenne , było ich wystarczająca dla ciebie ilość , nalałaś do wanny wodę , poszłaś po poduszkę , napisałaś na kartce "przeprasza was za wszystko , ale ja już nie dam rady , nie wytrzymam z tym Kotem , on mi już nie daje normalnie funkcjonować . Przepraszam , Kocham Was , nie zapomnijcie o mnie .
Wasza na zawsze OLA "
Nie udało ci się i tym razem Krzysiu postanowił , także wrócić do domu wcześniej i cię uratować . W szpitalu zrobili ci płukanie żołądka , i po 3 dniach wysłali do domu . Rodzice postanowili wysłać cię do chrzestnej do Rzeszowa . Zmieniłaś szkołę , zdałaś maturę , poszłaś na studia . Poznałaś Natalię i Anię .
Rok później :
- Ania i jak wyglądam?
- Ślicznie Resoviakom szczęka opadnie . A jak się ubrałam ?
- Prześlicznie .
- Dziewczyny ja nigdzie nie idę , bo wyglądam debilnie . No zobaczcie .
- Wyglądacie prześlicznie , wszystkie tak wyglądamy Natalka .
- A Ania jak zawsze skromna . - powiedział zza pleców Paul .
- A jakby inaczej .
- Dobra chodźmy do Piotrka , bo jeszcze do nas z tą imprezą przyjdą .
- Dlaczego właściwie nie zrobimy imprezy na klatce ?
- Nasza kochana sąsiadka z dołu po policję zadzwoni .
- No , ostatnio zadzwoniła . Ignaczaki , Konarscy , Niko i Fabian chyba .
- A co śmieszniejsze do nas wpadł też Pit , bo przyniósł mi bluzę . A jak chciał wejść to drzwi zamknęli i wejść nie mógł do własnego mieszkania nie mógł wejść przypomnę ci .
Teraz :
Siedzisz na łóżku , trzymasz podarte zdjęcie w dłoniach . W drzwiach stoi Piotrek .
- Coś się stało , że przychodzisz o tej porze ?
- Bo ja zapomniałem o czymś ?
- O czym ?
- O tym . - podszedł do ciebie i cię pocałował , twoje wnętrzności wykręciły się do góry nogami . Zakończył delikatnie pocałunek . Oddawaliście sobie nawzajem pocałunki . Do póki do ciebie nie doszła pewna sprawa .
- Piotrek ja nie mogę .
- Co się stało ? - spojrzał na ciebie zmartwiony .
- A Ola , nie zapomniałeś o niej ?
- Ale ja już z nią nie jestem .
- Jak to ?
- Po twoim wyjeździe zrozumiałem , że nie kocham jej tylko ciebie i mnie też zdradziła .
- Przykro mi .
-Czemu ? Przecież ja cię kocham . A ty mnie kochasz ?
- Piotrek ja ciebie też kocham , ale ja...
- Ale przecież przez to wyjechałaś z Rzeszowa .
- Skąd wiesz ?
- Widziałem to po tobie , widziałem jak patrzysz na mnie z iskierkami w oczach , gdy rozmawiamy , a gdy pojawiała się Olka to znikały iskierki , a pojawiały się łzy . Kocham cię Aleksandro Miętus .
- Ja ciebie , także Piotrek kocham . - przytuliłaś się do niego , a do twoich uszu dobiegł krzyk Natalii:
- Anka oni się całowali !!!
- Kto?!!!
- No Olka nasza i Pit !!
- Że co ???
- Nasze Pitki są chyba razem ?
- Natalko przybądź mi tu .
- Tak Pitki ?
- Jakie Pitki ?
- No nie ważne .
- Nie krzycz tak , bo cały blok się o dowie o tym , że ja i Piotrek się całowaliśmy .
- Faktycznie się całowali .
- Fabian ?? Co ty tu robisz ?
- Stoję ?
- Oj , Fabian , Fabian .
- No tak Fabian jestem , Fabian Drzyzga .
- Dobra idźcie już .
- A Pit i Olka się całowali , Pitki się całowali , Pitki się całowali !!!!
I nikt nie zauważył , że okno jest otwarte...
********************************
Więc jedyneczka już jest , planowałam dłuższe , ale uznałam , że moja wena nie wytrzyma takiego wysiłku , więc skróciłam . Myślałam , że będzie trochę gorzej , ale źle nie jest w sumie żadnych rewelacji też nie ma . Nie mam zielonego pojęcia czy ktoś to czyta , ale jeśli tak to bardzo dziękuję.
Wczoraj przegraliśmy Brazylią i tak się zastanawiałam czy oni przypadkiem na kacu nie byli , bo szkoda gadać , no niech sobie piją , tylko może niech piją po 2 meczach , a nie po pierwszym , no dobra a wracając do opowiadania to 2 wkrótce będzie .
Pozdrawiam : GosiaczeK
CZYATASZ+KOMENTUJESZ=MOTYWACJA
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Prolog
Lana del Rey - "Dark Paradise"
-Krzysiek ja już nie dam rady ?
- Ale w czym nie dajesz już rady
- Ja już nie dam rady się na nim mścić .
- Ale co się stało ?
- Bo ja go kocham .
- Ale mówiłaś , że nie dasz rady go znów pokochać .
- Wiem , ale to wszystko mnie przerasta .
- Zaraz coś wymyślę , gdzie jesteś ?
- Ja tak dłużej nie dam rady , ja muszę mu powiedzieć .
- A nie pamiętasz co ci zrobił ?
- Pa . - i się rozłączyłaś . Ale przypomnij sobie co ci zrobił , jak cię zostawił po wypadku , jak cię upokarzał każdego dnia , jakby nie rodzina , a zwłaszcza Krzysiek to by cię tu dziś nie było . Po dwóch nie udanych próbach samobójczych rodzice wysłali cię do chrzestnej do Rzeszowa . W końcu zaczełaś normalnie funkcjonować , zaczęłaś się uśmiechać i to szczerze uśmiechać , a to za sprawą dwóch pewnych dziewczyn Ani i Natalii , potem za sprawą pewnego niebieskookiego blondyna - Piotrka Nowakowskiego , znalazłaś pracę jako psycholog sportowy Asseco Resovii , bardzo polubiłaś chłopaków , zamieszakałaś z Anią i Natalią .Dziewczyny zaczęły się śmiać , że powinniście być z Piotrkiem razem , bo dwóch osób z prawie identycznym charakterem szybko nie znajdziemy . To dlatego wyjechałaś z Rzeszowa , bo się zakochałaś w kimś kto już był szczęśliwy , ale z inną , uważałaś za lepsze rozwiązanie płakanie po nocach niż cierpieć gdy widziałaś go z inną . Chciałaś odejść wrócić do domu , spakować i wyruszyć Rzeszowa , do dziewczyn i do chłopaków , ale zobaczył cię podbiegł do ciebie złapał cię za rękę i odwrócił w twoją stronę . Zapytał co robisz koło jego domu , odpowiedziałaś , że przyjechałaś do koleżanki z liceum , ale chyba w nią nie uwierzył , sama w to nie uwierzyłaś . Powiedział , że wie o wszystkim , że wie o całej zemście , że cię poznał nie od razu , ale po pewnym czasie . Jego uścisk stawał się co raz silniejszy , strach ogarnął twoim ciałem . Powiedział , że masz nikomu nic nie mówić co się zaraz stanie , jego słowa odbijały się echem w twojej głowie . Zaprowadził cię do domu . Uderzył cię raz , drugi , trzeci , czwarty... po dziesiątym starciłaś przytomność . Gdy się ocknęłaś nie było go w domu . Pędziłaś samochodem niczym bolid Formuły 1 .
Stało się coś czego nie przewidziałaś w salonie był on ten co nie chciałaś teraz widzieć . Stał tam z uśmiechem triumfu , jedyne na co było cię w tej chwili stać to przytulić się do brata trochę dziwnie się czułaś , ponieważ jesteś od niego sporo wyższa , ale nagle do twojej głowy wpadł pomysł . Ekspresowo ruszyłaś schodami do swojego pokoju , zostawiając zdezorientowanego brata . Wyjęłaś walizki i pudła , zaczęłaś pakować swoje rzeczy .
- Maciek już po...oszedł , co ty robisz ?
- Pakuję się nie widzisz ?
- Właśnie widzę , ale dlaczego ?
- On wie o wszystkim rozumiesz , on wie .
- Przecież mu powiedziałaś.
- Nie mówiłam mu o niczym , on wiedział wcześniej .
- Ale jak to ?
- Nie wiem , ja nie mogę tu zostać .
- Ale... dlaczego nie możesz .
- On mnie pobił rozumiesz pobił , a jak znów to zrobi ?
- Co zrobił ?!
- Zaprowadził mnie do domu , uderzył mnie raz , drugi , trzeci za każdym co raz mocniej , a po dziesiątym straciłam przytomność . Ja nie mogę tu zostać .
- Zajebię skurwiela , zajebię .
- Krzysiu nie warto brudzić sobie rąk przez debila .
- No dobra ale co powiemy rodzicom?
- Coś wymyślimy . Po co ja wracałam ?
- A no właściwie czemu wróciłaś ?
- Bo ja się zakochałam .
- I co w związku z tym ?
- On ma inną ,
- Wolałaś całymi nocami ryczeć i go nie widzieć , niż go widzieć i cierpieć jak będzie z inną . Siostra to nie jest logiczne .
- Sam jest nielogiczny .
- Dobra to ja ci pomogę ci się pakować . A pamiętasz jak ci pomagałem za pierwszym razem pomagałem ?
- Tak doskonale pamiętam , stłukłeś mi 3 figurki i rozwaliłeś mi jeden puchar , jakby można było zapomnieć.
- Dobra koniec tych sarkazmów pakujemy cię .- spakowaliśmy wszystkie moje rzeczy i wsadziliśmy je do samochodu , w między czasie zdążył wrócić Grzesiek i rodzice także , jedyne co im powiedziałaś to , że musisz wracać do Rzeszowa . Na jednej ze stacji benzynowych w okolicach Rzeszowa zadzwoniłaś do dziewczyn , żeby przygotowały miejsce na twoją rupieciarnie . Oczywiście się ucieszyły i powiedziały , że będą czekać przed blokiem razem z Pitem i się rozłączyły . Gdy dojechałaś przed dobrze znany ci blok zobaczyłaś dobrze znaną ci trójkę osób , Ania z Natalią cię wyściskały i ucałowały , a Piotrek prawie cię udusił , widać było po nich , że te pięć miesięcy rozłąki było trudne nie tylko dla ciebie , oni również to przeżywali . Kiedy wnosiłaś ostatnie pudło , jak to ty musiałaś się przewrócić , tym razem złapał cię Piotrek w ostatniej możliwej chwili . Patrzeliście sobie w głęboko w oczy dość długo , do póki nie zjawili się nagle Ignaczaki . Posiedzieli do 22 i się zmyli . Siedziałaś z Natalią , Anką i Piotrkiem w kuchni i gadaliście jak wcześniej .
- A zapomniałam was spytać co tam słychać u chłopaków ?
- A Fabian ma dziewczynę . - och ta Ania to chyba zawsze będzie małe dziecko .
- Mieliśmy nic nie mówić , zapomniałyście ?
- Niby dlaczego ?
- Nie ważne już ?
- Zaczęliście to skończcie .
- Chodzi o to , że dziewczyną Fabiana jest...
- Ja jestem dziewczyną Fabiana ! - krzyknęła z niewiadomych powodów Natalia . Pit posiedział trochę i poszedł do siebie w sumie daleko to on nie ma , bo na przeciwko mieszka . Nie mogłaś zasnąć , więc się rozpakowywałaś , nawet sprawnie ci to szło do póki nie znalazłaś pewnego zdjęcia....
****************
W końcu dodałam prolog miałam dodać go wcześniej , ale co chwilę coś zmieniałam i tak dodałam coś innego niż planowałam , ale najważniejsze , że w końcu jest . Jedynka jest już prawie gotowa . :)
GosiaczeK
A dodam jeszcze jedno zdjęcie Pita , które ostatnio wędruje po internecie .:)
-Krzysiek ja już nie dam rady ?
- Ale w czym nie dajesz już rady
- Ja już nie dam rady się na nim mścić .
- Ale co się stało ?
- Bo ja go kocham .
- Ale mówiłaś , że nie dasz rady go znów pokochać .
- Wiem , ale to wszystko mnie przerasta .
- Zaraz coś wymyślę , gdzie jesteś ?
- Ja tak dłużej nie dam rady , ja muszę mu powiedzieć .
- A nie pamiętasz co ci zrobił ?
- Pa . - i się rozłączyłaś . Ale przypomnij sobie co ci zrobił , jak cię zostawił po wypadku , jak cię upokarzał każdego dnia , jakby nie rodzina , a zwłaszcza Krzysiek to by cię tu dziś nie było . Po dwóch nie udanych próbach samobójczych rodzice wysłali cię do chrzestnej do Rzeszowa . W końcu zaczełaś normalnie funkcjonować , zaczęłaś się uśmiechać i to szczerze uśmiechać , a to za sprawą dwóch pewnych dziewczyn Ani i Natalii , potem za sprawą pewnego niebieskookiego blondyna - Piotrka Nowakowskiego , znalazłaś pracę jako psycholog sportowy Asseco Resovii , bardzo polubiłaś chłopaków , zamieszakałaś z Anią i Natalią .Dziewczyny zaczęły się śmiać , że powinniście być z Piotrkiem razem , bo dwóch osób z prawie identycznym charakterem szybko nie znajdziemy . To dlatego wyjechałaś z Rzeszowa , bo się zakochałaś w kimś kto już był szczęśliwy , ale z inną , uważałaś za lepsze rozwiązanie płakanie po nocach niż cierpieć gdy widziałaś go z inną . Chciałaś odejść wrócić do domu , spakować i wyruszyć Rzeszowa , do dziewczyn i do chłopaków , ale zobaczył cię podbiegł do ciebie złapał cię za rękę i odwrócił w twoją stronę . Zapytał co robisz koło jego domu , odpowiedziałaś , że przyjechałaś do koleżanki z liceum , ale chyba w nią nie uwierzył , sama w to nie uwierzyłaś . Powiedział , że wie o wszystkim , że wie o całej zemście , że cię poznał nie od razu , ale po pewnym czasie . Jego uścisk stawał się co raz silniejszy , strach ogarnął twoim ciałem . Powiedział , że masz nikomu nic nie mówić co się zaraz stanie , jego słowa odbijały się echem w twojej głowie . Zaprowadził cię do domu . Uderzył cię raz , drugi , trzeci , czwarty... po dziesiątym starciłaś przytomność . Gdy się ocknęłaś nie było go w domu . Pędziłaś samochodem niczym bolid Formuły 1 .
Stało się coś czego nie przewidziałaś w salonie był on ten co nie chciałaś teraz widzieć . Stał tam z uśmiechem triumfu , jedyne na co było cię w tej chwili stać to przytulić się do brata trochę dziwnie się czułaś , ponieważ jesteś od niego sporo wyższa , ale nagle do twojej głowy wpadł pomysł . Ekspresowo ruszyłaś schodami do swojego pokoju , zostawiając zdezorientowanego brata . Wyjęłaś walizki i pudła , zaczęłaś pakować swoje rzeczy .
- Maciek już po...oszedł , co ty robisz ?
- Pakuję się nie widzisz ?
- Właśnie widzę , ale dlaczego ?
- On wie o wszystkim rozumiesz , on wie .
- Przecież mu powiedziałaś.
- Nie mówiłam mu o niczym , on wiedział wcześniej .
- Ale jak to ?
- Nie wiem , ja nie mogę tu zostać .
- Ale... dlaczego nie możesz .
- On mnie pobił rozumiesz pobił , a jak znów to zrobi ?
- Co zrobił ?!
- Zaprowadził mnie do domu , uderzył mnie raz , drugi , trzeci za każdym co raz mocniej , a po dziesiątym straciłam przytomność . Ja nie mogę tu zostać .
- Zajebię skurwiela , zajebię .
- Krzysiu nie warto brudzić sobie rąk przez debila .
- No dobra ale co powiemy rodzicom?
- Coś wymyślimy . Po co ja wracałam ?
- A no właściwie czemu wróciłaś ?
- Bo ja się zakochałam .
- I co w związku z tym ?
- On ma inną ,
- Wolałaś całymi nocami ryczeć i go nie widzieć , niż go widzieć i cierpieć jak będzie z inną . Siostra to nie jest logiczne .
- Sam jest nielogiczny .
- Dobra to ja ci pomogę ci się pakować . A pamiętasz jak ci pomagałem za pierwszym razem pomagałem ?
- Tak doskonale pamiętam , stłukłeś mi 3 figurki i rozwaliłeś mi jeden puchar , jakby można było zapomnieć.
- Dobra koniec tych sarkazmów pakujemy cię .- spakowaliśmy wszystkie moje rzeczy i wsadziliśmy je do samochodu , w między czasie zdążył wrócić Grzesiek i rodzice także , jedyne co im powiedziałaś to , że musisz wracać do Rzeszowa . Na jednej ze stacji benzynowych w okolicach Rzeszowa zadzwoniłaś do dziewczyn , żeby przygotowały miejsce na twoją rupieciarnie . Oczywiście się ucieszyły i powiedziały , że będą czekać przed blokiem razem z Pitem i się rozłączyły . Gdy dojechałaś przed dobrze znany ci blok zobaczyłaś dobrze znaną ci trójkę osób , Ania z Natalią cię wyściskały i ucałowały , a Piotrek prawie cię udusił , widać było po nich , że te pięć miesięcy rozłąki było trudne nie tylko dla ciebie , oni również to przeżywali . Kiedy wnosiłaś ostatnie pudło , jak to ty musiałaś się przewrócić , tym razem złapał cię Piotrek w ostatniej możliwej chwili . Patrzeliście sobie w głęboko w oczy dość długo , do póki nie zjawili się nagle Ignaczaki . Posiedzieli do 22 i się zmyli . Siedziałaś z Natalią , Anką i Piotrkiem w kuchni i gadaliście jak wcześniej .
- A zapomniałam was spytać co tam słychać u chłopaków ?
- A Fabian ma dziewczynę . - och ta Ania to chyba zawsze będzie małe dziecko .
- Mieliśmy nic nie mówić , zapomniałyście ?
- Niby dlaczego ?
- Nie ważne już ?
- Zaczęliście to skończcie .
- Chodzi o to , że dziewczyną Fabiana jest...
- Ja jestem dziewczyną Fabiana ! - krzyknęła z niewiadomych powodów Natalia . Pit posiedział trochę i poszedł do siebie w sumie daleko to on nie ma , bo na przeciwko mieszka . Nie mogłaś zasnąć , więc się rozpakowywałaś , nawet sprawnie ci to szło do póki nie znalazłaś pewnego zdjęcia....
****************
W końcu dodałam prolog miałam dodać go wcześniej , ale co chwilę coś zmieniałam i tak dodałam coś innego niż planowałam , ale najważniejsze , że w końcu jest . Jedynka jest już prawie gotowa . :)
GosiaczeK
A dodam jeszcze jedno zdjęcie Pita , które ostatnio wędruje po internecie .:)
piątek, 30 maja 2014
Bohaterowie
Bohaterowie :
Aleksandra Miętus ( 24 l.)
"Iść ciągle iść w stronę słońca do póki to słońce nie spada ."
Maciej Kot ( 23 l.)
"Zdobyć wszystko po trupach , do póki pewna osoba nie powstanie "
Krzysztof Miętus ( 23 l.)
"Warto wierzyć w marzenia , nawet gdy jedna z nich prawie je zniszczyła "
Anna Sawczuk ( 25 l.)
"Słuchaj to co mówi serce , słuchaj to co mówi rozum , a potem szukaj kompromisów ."
Natalia Agacka (23 l.)
"Być szczęśliwym jak najdłużej do póki nie jest ono pojęciem względny ".
Piotr Nowakowski (27 l.)
"Prawdziwa tęsknota jest za tym , co się kocha osobę , ale nie można z nią być"
"Iść ciągle iść w stronę słońca do póki to słońce nie spada ."
Maciej Kot ( 23 l.)
"Zdobyć wszystko po trupach , do póki pewna osoba nie powstanie "
Krzysztof Miętus ( 23 l.)
"Warto wierzyć w marzenia , nawet gdy jedna z nich prawie je zniszczyła "
Anna Sawczuk ( 25 l.)
"Słuchaj to co mówi serce , słuchaj to co mówi rozum , a potem szukaj kompromisów ."
Natalia Agacka (23 l.)
"Być szczęśliwym jak najdłużej do póki nie jest ono pojęciem względny ".
Piotr Nowakowski (27 l.)
"Prawdziwa tęsknota jest za tym , co się kocha osobę , ale nie można z nią być"
Subskrybuj:
Posty (Atom)






